Szukaj
Konto

Ekspert: Włochom euro nie wyszło na dobre. Padły ofiarą wspólnej waluty i polityki Niemiec

06.08.2022 15:46
Włochy. Mapa
Źródło: Pixabay.com
Komentarzy: 0
- Od dłuższego czasu Włochy uchodzą za „chorego człowieka Europy”. Symptomem choroby trawiącej ten kraj jest wysoki poziom długu publicznego brutto. Jeszcze przed pandemią wynosił on 134 proc. PKB (w 2019 r.) - w 2021 r. przekroczył 150 proc. PKB. Poważniejszą oznaką słabości jest niezadowalające tempo wzrostu gospodarczego - pisze Leon Podkaminer na łamach Gazety Prawnej.

- Moim zdaniem Włochy padły ofiarą wspólnej waluty europejskiej. Winne jest, w pierwszym rzędzie euro. W drugim zaś polityka gospodarcza centralnego kraju strefy euro, tj. Niemiec.

- pisze doradca prezesa NBP.

Autor analizy pisze o gospodarczym sukcesie Włoch, których prosperity trwała od II Wojny Światowej. Jednym z mechanizmów utrzymywania konkurencyjności w włoskiej gospodarki względem gospodarki niemieckiej była możliwość dewaluacji własnej waluty - lira. A już konieczność harmonizacji walutowej przed przystąpieniem do strefy euro w 1999 roku zadziałała na gospodarkę włoską bardzo niekorzystnie.

- Dalsze trwanie stanu obecnego, z Południem przytłoczonym rosnącymi długami wobec Niemiec i pozostającym w stanie permanentnej stagnacji, oraz Niemcami kontynuującymi politykę agresywnie merkantylistyczną, jest oczywiście możliwe - do czasu. Możliwe są też inne scenariusze: faktyczna niewypłacalność tego lub innego kraju Południa, rozpad strefy euro i powrót do walut narodowych. Ciężkie straty ponieśliby wtedy wszyscy - z Niemcami na czele.

Jest też scenariusz optymistyczny, choć raczej mniej realistyczny. Oto polityka Niemiec rezygnuje z globalnej handlowej (i kapitałowej) dominacji, z zasady "Deutschland über alles". Nie blokuje się już wzrostu płac rekompensujący wzrost wydajności w samych Niemczech, dopuszcza się wzmocnienie popytu wewnętrznego - nawet kosztem pojawienia się znacznych deficytów fiskalnych. Dąży się do zbilansowania eksportu z importem. A przy tym nie wypiera się jakiejś części odpowiedzialności za sytuację gospodarczą krajów, która polityka niemiecka ostatnich 15 lat wepchnęła w stagnację i nadmierne zadłużenie.

- pisze Podkaminer

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.08.2022 15:46
Źródło: GazetaPrawna.pl