Szukaj
Konto

„Wojenna retoryka. Wrogiem liberalna Ameryka”. Niemiecka publicystka przerażona konferencją trumpistów?

07.08.2022 20:34
Donald Trump
Źródło: EPA/TANNEN MAURY Dostawca: PAP/EPA
Komentarzy: 0
Zbliżają się wybory uzupełniające do amerykańskiego Kongresu. Dotychczasowa demokratyczna większość zdaje się być w odwrocie. Republikańska opozycja wierzy w zwycięstwo. W Teksasie odbyła się konferencja amerykańskich konserwatystów CPAC – Conservative Political Action Conference. Niemiecka publicystka Ines Pohl wydaje się przerażona.

Spora część opisu konferencji jest opisem eventu, który zapewne nie różni się specjalnie od eventów innych środowisk politycznych. Z tą różnicą, że niedługo przed wyborami uzupełniającymi jest przepełniony entuzjazmem i wiarą w zwycięstwo. Jednak w oczach Ines Pohl urasta jakby do rangi "parteitagu". "Żarty ze zmian klimatycznych", patriotyczne gadżety, broszury przeciwko "prawu" do aborcji.

Tymczasem nabiera tempa walka z prawami osób LGBTQ+. Jest to obszar tematyczny, w którym Partia Republikańska może zdobyć punkty. Świadczyły o tym wybory gubernatorskie w Wirginii, gdzie Glenn Youngkin potrafił umiejętnie wykorzystać kwestię praw rodzicielskich do walki z edukacyjnymi materiałami szkolnymi i dzięki temu ostatecznie wygrać wybory.

A z kim to ta "wojna"?

Z konferencji jasno wynika, że przynajmniej to prawe skrzydło partii nie ma już żadnego interesu w poszukiwaniu politycznego kompromisu. Wróg został zidentyfikowany. To liberalna Ameryka, ze wszystkimi jej prawami do indywidualnego samostanowienia i sprawiedliwego uczestnictwa

- pisze Pohl.

Musi niepokoić fakt, że wystąpienia Trumpa i innych gwiazd prawicowej sceny były przyprawione wojenną retoryką

- pisze Pohl na Twitterze.

[z całością materiału można się zapoznać tutaj]

Komentarzy: 0
Data publikacji: 07.08.2022 20:34
Źródło: DW.com