Poważne straty Rosjan na Krymie. To ich mocno osłabiło

W najnowszej aktualizacji wywiadowczej ministerstwo odniosło się do wybuchów z 9 sierpnia w rosyjskiej bazie wojskowej Saki na anektowanym Krymie. Przyczyny eksplozji nie są znane, ale chmury dymu widoczne na nagraniach "prawie na pewno" powstały w wyniku detonacji nawet czterech odkrytych składów amunicji - ocenił resort.
Niemal na pewno wybuchy zniszczyły lub poważnie uszkodziły co najmniej pięć myśliwców bombardujących typu Su-24 oraz trzy wielozadaniowe myśliwce typu Su-30 H. Odnotowano poważne zniszczenia w strefie bazy, na której w rozproszeniu parkowane są samoloty, ale lotnisko prawdopodobnie wciąż jest zdolne do działania - oceniło brytyjskie ministerstwo.
Osiem samolotów bojowych to niewielka część maszyn, jakimi w wojnie przeciwko Ukrainie dysponuje Rosja. Na lotnisku Saki stacjonowały jednak głównie samoloty należące do Floty Czarnomorskiej rosyjskiej marynarki wojennej, a po stracie maszyn zdolności lotnicze tej floty zostały znacznie osłabione - napisano w aktualizacji.
Wydarzenia w bazie Saki najpewniej skłonią rosyjskie wojsko do rewizji oceny zagrożeń. "Krym prawdopodobnie uważany był za bezpieczny obszar na tyłach" - oceniono.
Rosja sprzedaje złoto na potęgę. Największa wyprzedaż rezerw od 2002 roku
Alarm w polskiej przestrzeni powietrznej. Wojsko zakończyło operację

Unijna polityka klimatyczna wyklucza produkcję uzbrojenia
Szef FBI: Związani z Rosją hakerzy atakują użytkowników komunikatorów, w tym polityków
Piotr Skwieciński: To nie ideologia, lecz interesy decydują, czy Zachód nam pomoże



