Inflacja to „dyżurna wymówka”? „Podnoszą ceny i sprawdzają próg bólu”

15 proc. inflacji to wymarzony czas dla wszystkich, którzy chcą sobie podnieść marże. Właściciele firm sprawdzają próg bólu. Podnoszą cenę o 20 zł, jeśli widzą, że jakoś to przełknęliśmy, za tydzień jest kolejna podwyżka – twierdzi Maciej Samcik, założyciel bloga subiektywnieofinansach.pl.
 Inflacja to „dyżurna wymówka”? „Podnoszą ceny i sprawdzają próg bólu”
/ fot. Pixabay

To już się dzieje. Jak chodzimy do sklepów i patrzymy na to, co dzieje się z cenami towarów i usług i zapytamy „co stało się, że w ciągu tygodnia nastąpiła duża podwyżka”, to inflacja jest dyżurnym wytłumaczeniem – stwierdził w rozmowie z Wirtualną Polską Maciej Samcik, założyciel bloga subiektywnieofinansach.pl, a wcześniej szef sekcji ekonomicznej w Gazecie Wyborczej.

– Inflacją tłumaczy się wszystko. Dowolną podwyżkę ceny można wytłumaczyć inflacją i w zasadzie nikogo to nie dziwi. To jeden z bardzo szkodliwych skutków wysokiej inflacji. Ona się w ten sposób sama napędza – dodał.

Samcik podkreślił, że społeczeństwo zdaje sobie sprawy z istnienia podwyższonej inflacji, ale nie potrafi ocenić „na ile podwyżka jest sprawiedliwa i wynika ze wzrostu kosztów przedsiębiorcy, a na ile jest de facto podniesieniem marży”.

– 15 proc. inflacji to wymarzony czas dla wszystkich, którzy chcą sobie podnieść marże. Właściciele firm sprawdzają próg bólu. Podnoszą cenę o 20 zł, jeśli widzą, że jakoś to przełknęliśmy, za tydzień jest kolejna podwyżka. My jako konsumenci musimy być na to odporni, musimy patrzeć, jak ceny rosną. Jeśli rosną podejrzanie zbyt szybko, trzeba protestować. Nie wolno promować nieuczciwych przedsiębiorców – ocenił bloger.

Inflacja w lipcu

GUS poinformował w piątek w komunikacie, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2022 r. wzrosły rdr o 15,6 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,5 proc. Wcześniej w szacunku flash GUS podał, że CPI wyniósł w lipcu 15,5 proc. rdr i 0,4 proc. mdm.

"GUS podwyższył odczyt inflacji w lipcu do 15,6 proc. Spadek cen paliw był nieco słabszy od wzrostu cen energii i żywności. W kolejnych miesiącach spodziewamy się wyhamowania inflacji bazowej z uwagi wygasanie presji płacowej" – poinformowali analitycy PIE. Zwrócili jednocześnie uwagę, że zagrożeniem jest wzrost cen energii.

Ich zdaniem podwyższenie odczytu inflacji do 15,6 proc. oznacza niewielki wzrost w stosunku do czerwca. Najmocniej - jak podali - względem ubiegłego roku podrożały paliwa (36,8 proc.) oraz energia (37 proc.). Szybko drożeje żywność – w lipcu ceny były wyższe o 15,3 proc. niż przed rokiem. PIE szacuje, że inflacja bazowa wyniosła 9,3 proc.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe