Ceny gazu mogą wkrótce szokować? Gazprom grozi europejskim odbiorcom

Kraje europejskie, które bazują na gazie, który pochodzi z Rosji mogą się bardzo negatywnie zaskoczyć w związku z jego ceną. Kolejne podwyżki mogą nastąpić jeszcze przed sezonem zimowym. Cena do tego czasu ma sporo wzrosnąć, lecz według Gazpromu są to założenia bardzo ostrożne.
/ pixabay.com/Gaz

Ceny gazu pójdą do góry?

Wojna na Ukrainie trwa już od niespełna pół roku. Konflikt rozpoczęła Rosja, której wojsko 24 lutego zaczęło atak na terytorium suwerennej Ukrainy. Od tego czasu ceny najważniejszych surowców takich jak ropa i gaz poszły znacząco do góry. Wpływ na to ma wiele czynników, lecz nie jest tajemnicą, że surowce, które są wydobywane w Rosji mogą zostać wykorzystane przez Kreml, jako narzędzia szantażu względem krajów zachodu, które bazowały do tej pory na dostawach ze wschodu.

W związku z tym Europa ze sporym niepokojem spogląda na zbliżającą się zimę. Z danych Gazpromu wynika, że rosyjska firma zmniejszyła swój przesył gazu do Europy o 36.2 proc. Ma to związek z wojną na Ukrainie i reakcją na Rosyjski akt agresji ze strony państw europejskich. Jednak Rosja w tej sytuacji zmniejszenie eksportu do Europy ma sobie rekompensować sprzedażą gazu do Chin.

Zdaniem rosyjskiego koncernu, ceny gazu w Europie zimą przekroczą poziom 4 tys. dolarów za 1 tys. m sześc., choć te szacunki i tak według Rosjan mają być "konserwatywne". Aktualnie za 1 tys. m sześc. w Europie płaci się ponad 2 tysiące dolarów. Nadzieja dla Europy jest jeszcze w Norwegii, która ma zwiększyć produkcję surowca dla Niemiec.


 

POLECANE
Dagmara Pawełczyk-Woicka krytyczna wobec propozycji prezydenta ws. sędziów z ostatniej chwili
Dagmara Pawełczyk-Woicka krytyczna wobec propozycji prezydenta ws. sędziów

„Zakończenie rebelii w sądownictwie jest niezbędne dla utrzymania stabilności RP” - napisała na platformie X przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa Dagmara Pawełczyk-Woicka. Wskazała jednak mankamenty prezydenckiego projektu w tej sprawie.

Ukraina wejdzie do UE w ramach „odwróconego członkostwa”? z ostatniej chwili
Ukraina wejdzie do UE w ramach „odwróconego członkostwa”?

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski chce, by w porozumieniu pokojowym zapisano 2027 rok jako datę wejścia jego państwa do UE. Zwolenniczką przyspieszonego, tzw. odwróconego członkostwa Ukrainy jest przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, która we wtorek w czwartą rocznicę wybuchu wojny odwiedzi Kijów.

Doradca prezydenta: SAFE to kwestia suwerenności i bezpieczeństwa z ostatniej chwili
Doradca prezydenta: SAFE to kwestia suwerenności i bezpieczeństwa

„SAFE to kwestia suwerenności i bezpieczeństwa, ZBYT POWAŻNA, by oprzeć się na ocenach środowisk analityków defence i osint, czasami wręcz amatorskich ws. unijnych” - napisał na platformie X doradca prezydenta ds. europejskich dr Jacek Saryusz-Wolski.

Coraz mniej szefów firm chce, by Polska przyjęła euro. Wolą złotego gorące
Coraz mniej szefów firm chce, by Polska przyjęła euro. Wolą złotego

23 proc. badanych szefów średnich i dużych firm chciałoby, aby Polska przyjęła euro; w 2011 roku odsetek ten wynosił 85 proc. - wynika badania przeprowadzonego na zlecenie Grant Thornton. Co trzeci respondent uważa, że Polska nigdy nie wejdzie do strefy euro.

Stan wyjątkowy w Nowym Jorku. Nadciąga potężna śnieżyca Wiadomości
Stan wyjątkowy w Nowym Jorku. Nadciąga potężna śnieżyca

Burmistrz Nowego Jorku Zohran Mamdani ogłosił w niedzielę stan wyjątkowy w mieście z powodu prognozowanej niezwykle silnej śnieżycy. Wprowadził zakaz przemieszczania się oraz zdecydował o zamknięciu w poniedziałek szkół publicznych. Władze ostrzegają przed zagrożeniem życia i całkowitym paraliżem komunikacyjnym.

GIS wydał ostrzeżenie. Na ten produkt trzeba uważać Wiadomości
GIS wydał ostrzeżenie. Na ten produkt trzeba uważać

Z półek sklepów sieci ALDI znika popularny makaron. Decyzja o wycofaniu zapadła po tym, jak wykryto błąd w oznakowaniu - na etykiecie nie wyróżniono obecności pszenicy, czyli alergenu zawierającego gluten. O sprawie poinformował Główny Inspektorat Sanitarny.

Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska Wiadomości
Gratka dla miłośników astronomii. Nie przegap tego zjawiska

28 lutego na wieczornym niebie będzie można zobaczyć tzw. paradę planet. To zjawisko polega na tym, że kilka planet – z perspektywy Ziemi – wydaje się ustawiać w jednej linii. Choć w rzeczywistości dzielą je ogromne odległości, na niebie pojawiają się w tym samym czasie wzdłuż jednej linii zwanej ekliptyką.

Awaria na kolei w Opolu: pociągi kursują z opóźnieniami Wiadomości
Awaria na kolei w Opolu: pociągi kursują z opóźnieniami

Na trasie Opole - Suchy Bór doszło do wykolejenia lokomotywy elektrycznej. Nikt nie został ranny. Na miejscu pracują strażacy i policja. Utrudnienia w ruchu dotyczą pociągów jadących trasą Tarnowskie Góry - Opole Główne.

Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni Wiadomości
Burza po niedzielnej „Familiadzie”. Widzowie podzieleni

Ostatni odcinek kultowego teleturnieju „Familiada” wywołał kolejną falę komentarzy w internecie. W studiu rywalizowały drużyny „Aniołki Weroniki” i „Kwartet Podatkowy”, a emocje wywołała szczególnie odpowiedź na pytanie o białego, rasowego psa. Ostatecznie zabrakło 28 punktów do wygranej, a najwyżej punktowaną odpowiedzią, jak podano na profilu programu, był maltańczyk.

Zima na finiszu? W najbliższych dniach temperatury pójdą w górę z ostatniej chwili
Zima na finiszu? W najbliższych dniach temperatury pójdą w górę

Najbliższe dni przyniosą wyraźne ocieplenie i odejście od zimowej aury. Jak zapowiada znany synoptyk, czeka nas zupełnie nowy trend pogodowy, a mróz stanie się jedynie epizodem.

REKLAMA

Ceny gazu mogą wkrótce szokować? Gazprom grozi europejskim odbiorcom

Kraje europejskie, które bazują na gazie, który pochodzi z Rosji mogą się bardzo negatywnie zaskoczyć w związku z jego ceną. Kolejne podwyżki mogą nastąpić jeszcze przed sezonem zimowym. Cena do tego czasu ma sporo wzrosnąć, lecz według Gazpromu są to założenia bardzo ostrożne.
/ pixabay.com/Gaz

Ceny gazu pójdą do góry?

Wojna na Ukrainie trwa już od niespełna pół roku. Konflikt rozpoczęła Rosja, której wojsko 24 lutego zaczęło atak na terytorium suwerennej Ukrainy. Od tego czasu ceny najważniejszych surowców takich jak ropa i gaz poszły znacząco do góry. Wpływ na to ma wiele czynników, lecz nie jest tajemnicą, że surowce, które są wydobywane w Rosji mogą zostać wykorzystane przez Kreml, jako narzędzia szantażu względem krajów zachodu, które bazowały do tej pory na dostawach ze wschodu.

W związku z tym Europa ze sporym niepokojem spogląda na zbliżającą się zimę. Z danych Gazpromu wynika, że rosyjska firma zmniejszyła swój przesył gazu do Europy o 36.2 proc. Ma to związek z wojną na Ukrainie i reakcją na Rosyjski akt agresji ze strony państw europejskich. Jednak Rosja w tej sytuacji zmniejszenie eksportu do Europy ma sobie rekompensować sprzedażą gazu do Chin.

Zdaniem rosyjskiego koncernu, ceny gazu w Europie zimą przekroczą poziom 4 tys. dolarów za 1 tys. m sześc., choć te szacunki i tak według Rosjan mają być "konserwatywne". Aktualnie za 1 tys. m sześc. w Europie płaci się ponad 2 tysiące dolarów. Nadzieja dla Europy jest jeszcze w Norwegii, która ma zwiększyć produkcję surowca dla Niemiec.



 

Polecane