Poszukiwano go dwoma listami gończymi. Wpadł na randce z policjantką

Mężczyzna nie stawił się na czas w areszcie, gdzie miał odbyć półroczną karę za złamanie zakazu sądowego.
30-latek ukrywał się przed służbami przez dwa lata i podróżował po całej Polsce. Przy okazji uwodził mnóstwo kobiet, mówiąc im, że pracuje w Niemczech, ale nie posiada konta w banku.
Prosił je o pomoc i udostępnianie kont, tak by mógł lokować na nich pieniądze z oszustw. Jedna z kobiet, mieszkanka Skarżyska-Kamiennej, zgłosiła się na policję, mówiąc, że na jej konto wpłynęła spora kwota pieniędzy.
- 30-latek oferował w sieci sprzedaż m.in. samochodów, maszyn rolniczych i budowlanych. Osoby zainteresowane kupnem wpłacały zaliczki, a towaru nie otrzymywały - przekazała policja.
Wpadł na randce z policjantką
Oszust został złapany dopiero wówczas, gdy umówił się z policjantką. Poznał ją za pośrednictwem mediów społecznościowych, nie wiedząc, w jakie problemy się pakuje. Kobieta po pewnym czasie zorientowała się, że chodzi o poszukiwanego, więc odpowiedziała na kontakt. W czasie randki dokonała jego zatrzymania.
Opluł ołtarz i cisnął krzyżem. Policja opublikowała szokujące nagranie
Sąd przywrócił policjanta do służby. Prokuratura Żurka nie odpuszcza i złożyła zażalenie

Utrudnienia po wypadku na niestrzeżonym przejeździe kolejowym



