„Zmasowany, pełen nienawiści hejt oparty na kłamstwie”. Minister Czarnek broni prof. Roszkowskiego i podręcznika HiT

Szef MEiN Przemysław Czarnek rozmawiał z Polską Agencją Prasową i przyznał, że spodziewał się krytyki podręcznika „tak zasłużonego autora, jak Wojciech Roszkowski”, jednak nie na taką skalę. Podsumował, że jest to „zmasowany, pełen nienawiści hejt oparty na kłamstwie”.
Szef MEiN Przemysław Czarnek   „Zmasowany, pełen nienawiści hejt oparty na kłamstwie”. Minister Czarnek broni prof. Roszkowskiego i podręcznika HiT
Szef MEiN Przemysław Czarnek / PAP/Piotr Nowak

– To jest wojna kulturowa. Nie ludzi, ale tych, którzy rozkręcili hejt na ten temat. Miałem na konferencji prasowej bezczelne pytanie dziennikarza TVN24, w jakim trybie usuniemy fragment o hodowaniu ludzi z podręcznika. Otóż w jak najszybszym – nie przebierał w słowach minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek.

Szef MEiN wypowiedział się również o powodach usunięcia fragmentu książki:

– Usuniemy fragment jak najszybciej po to, aby TVN24, w ślad za Donaldem Tuskiem i Platformą Obywatelską nie wykorzystywali dzieci poczętych in vitro do hejtu przeciwko profesorowi Roszkowskiemu, bo nie o tym on tam pisał. On tam napisał o rzeczach niezwykle ważnych – czyli o zmianach obyczajowych i kulturowych, które tak naprawdę stanowią kres naszej cywilizacji – łacińskiej i chrześcijańskiej – dodawał minister, stając w obronie profesora Roszkowskiego.

– Gdybyście państwo, dziennikarze, zechcieli przeanalizować wszystkie podręczniki do historii i powynajdywać w nich różne „kwiateczki”, to by było fajnie. Ale nie, wszyscy się rzucili na biednego profesora Roszkowskiego, który ma po prostu własny pogląd na ten temat – mówił Czarnek, przyznając, że to, co się aktualnie dzieje, jest „wojną kulturową, w pełnym tego słowa znaczeniu”.

Dodał, że ci, którzy mówią dzisiaj o demokracji, a w rzeczywistości nie uznają pojęcia takiego jak wolność, będą w przyszłości ponosić konsekwencje swojego zachowania.

– Wszyscy ci ubecy, potomkowie ubeków, resortowe dzieci rozsiane po rozmaitych stacjach telewizyjnych, postkomuniści, którzy się uwłaszczyli na polskim majątku narodowym po 1989 roku, w ogóle nie chcą mówić o najnowszej historii, bo to nie jest dla nich powód do dumy, mówiąc najdelikatniej. Wszystko, co nie jest lewicowe bądź lewackie, absolutnie nie powinno mieć miejsca w przestrzeni publicznej, bo oni się na to nie zgadzają w ramach swojej tzw. tolerancji. Tak, spodziewam się, że to dopiero będzie niebywały krzyk – ocenił minister Czarnek.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe