Czas na realną repatriację!

Czas na realną repatriację!

Mówiłem o tym i pisałem lat temu trzydzieści, ćwierć wieku temu i później. I znów muszę to powtórzyć: czas dokończyć repatriację Polaków z Kazachstanu! Skoro biedna po II wojnie światowej - niczym mysz kościelna – Polska przyjęła w 1957 roku w drugiej fali repatriacji z głębi Związku Sowieckiego co najmniej 150 tysięcy (sic!) Polaków – to dlaczego znacznie bogatsza Rzeczpospolita nie może tego zrobić teraz? Nie wolno zwalać tego na samorządy! To musi być strategiczna decyzja Państwa Polskiego i systemowe działania na szczeblu centralnym, a nie tylko lokalnym.

Nie będę tu w nikogo uderzał: ani w rząd, ani w opozycję, która rządziła wcześniej. Nie będę bo sprawa ta jest zbyt ważna, aby ją używać w międzypartyjnych rozgrywkach.

Skoro Niemcy zrobiły gigantyczną repatriację swoich ludzi - np. z Kazachstanu! – to czy Polska jest od macochy? Skoro od lat, systematycznie robi to Izrael, w ten sposób starając się zrównoważyć otaczający go żywioł arabski, który ma większy od państwa izraelskiego przyrost demograficzny…
Skoro wreszcie robi to Rosja Putina, która obywatelom dawnego ZSRS oraz ich potomkom oferuje domy na wsiach i mieszkanie w mieście oraz roczną (dla tych, którzy wybiorą wieś) i półroczną (dla tych, którzy osiedlą się w miastach) średnią pensję – to dlaczego, u licha, nie może tego zrobić Najjaśniejsza Rzeczpospolita!!!

W Kazachstanie pozostało mniej niż 40 tysięcy Polaków. Większość chce przyjechać do Polski. Wiem, co mówię, bo piszę te słowa właśnie w Kazachstanie, w Ałmaty.

Polska przeznacza na repatriację grosze – zaledwie 40 milionów złotych. Doprawdy trzeba to zmienić!

* tekst ukazał się na portalu wio.waw.pl (24.08.2022)
 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe