„Der Spiegel” pisze o rosyjskich agentach w Niemczech. „Dlaczego rząd w Berlinie obudził się tak późno?”

„Dlaczego rząd w Berlinie obudził się tak późno?” – pyta „Der Spiegel” i pisze o dziesiątkach tysięcy tajnych agentów rosyjskich służb, którzy prowadzoną wojnę cieni przeciwko Zachodowi.
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz „Der Spiegel” pisze o rosyjskich agentach w Niemczech. „Dlaczego rząd w Berlinie obudził się tak późno?”
Kanclerz Niemiec Olaf Scholz / fot. PAP/EPA/CLEMENS BILAN

Według ustaleń śledczych tygodnika „Der Spiegel”, platform Bellingcat, The Insider oraz włoskiej gazety „La Repubblica”, „dziesiątki tysięcy współpracowników rosyjskiej służby bezpieczeństwa FSB, wywiadu SWR i wywiadu wojskowego GRU prowadzi wojnę cieni przeciwko Zachodowi w zmaganiach o władze i wpływy, o surowce i pieniądze”. Jak podkreślono, ta wojna trwa o wiele dłużej niż wojna na Ukrainie.

„Der Spiegel” twierdzi, że rosyjskie służby wykorzystują siatkę „nielegałów”, czyli agentów działających w obcym kraju pod przykryciem. Jedną z nich miała być Maria Adela K., oficjalnie bizneswoman, która w 2018 r. zniknęła na pięć miesięcy. Po tym czasie poinformowała swoich znajomych w mediach społecznościowych, że choruje na nowotwór.

„Wiele wskazuje na to, że wiadomość o chorobie z 2018 roku była zmyślona” – pisze niemiecki tygodnik i tłumaczy, że w rzeczywistości kobieta miała być szpiegiem GRU, rozpracowującym pracowników bazy NATO w Neapolu oraz bazy marynarki wojennej USA. Tak naprawdę była Rosjanką o imieniu Olga Wasiljewna K., urodzoną w 1982 r. na południu Rosji.

Hakerzy, agenci i płatni zabójcy

Według „Spiegla” rosyjscy przykrywkowcy pracują na całym świecie, infiltrując, sabotując, a nawet mordując.

Są to tajne oddziały szturmowe w szeroko zakrojonej ofensywie przeciwko Zachodowi. Służby specjalne Putina wpływają na partie polityczne, manipulują wyborami, kontrolują kanały Telegrama i przez dezinformację podsycają protesty na Zachodzie. Infiltrują sieci komputerowe zachodnich rządów i włamują się do krytycznych systemów. Cel: zmęczyć, podzielić, irytować. Prezydent Rosji Władimir Putin, kiedyś sam oficer tajnych służb KGB, uczynił swoich agentów potężniejszymi niż niemal każdy inny przywódca na świecie

– czytamy.

Tygodnik twierdzi, że Niemcy są jednym z najważniejszych celów Rosjan, a niemieccy politycy dopiero teraz, po rosyjskiej inwazji na Ukrainę, „powoli budzą się z trwającej dekady drzemki”.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe