"Zamysł odejścia od tolerancji i szacunku". Komorowski uderza w Tuska

- Odbieram wypowiedź Donalda Tuska jako zamysł odejścia od tolerancji i szacunku dla różnorodności światopoglądowej. Zapowiedź tego, że nie wpuści się kogoś na listy wyborcze sama w sobie brzmi niepokojąco - stwierdził dzisiaj w programie "Onet Rano" były prezydent Bronisław Komorowski.
/ zrzut ekranu z serwisu YouTube / Onet Rano

Donald Tusk w środę podczas debaty z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim, która odbyła się w ramach Campusu Polska Przyszłości, poruszył temat aborcji. Oświadczył, że „pierwszego dnia po wygranych wyborach” zaproponowana zostanie Sejmowi ustawa zakładającą, że aborcja do 12. tygodnia będzie wyłącznie decyzją kobiety.

Nie chcę nikomu dawać okazji skreślenia mnie z listy, dlatego zamierzam wystartować w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Tam nie ma wymogów dotyczących aborcji 

– powiedział Interii Bogusław Sonik. 

CZYTAJ WIĘCEJ: Znany poseł PO rezygnuje ze startu w wyborach do Sejmu. „Przez zapowiedź Tuska”

Mocne słowa Komorowskiego

Dziś w programie "Onet Rano" swoją opinię na temat deklaracji lidera PO wyraził były prezydent z ramienia Platformy, Bronisław Komorowski.

Odbieram wypowiedź Donalda Tuska jako odejście, czy zamysł odejścia od tego, co jednak Platformę czyniło wielką swego czasu, kiedy miała, także i za moją przyczyną, ten kształt partii konserwatywno-liberalnej. Chodzi mi o tolerancję i szacunek dla różnorodności światopoglądowej. Zapowiedź tego, że się kogoś nie wpuści na listy wyborcze, nie wiem jak to się ma w ogóle do regulaminu, statutu Platformy, ale samo w sobie brzmi niepokojąco, jako w zasadzie złamanie zasady, że w kwestiach światopoglądowych jest tolerancja, w jedną i w drugą stronę, dla ludzi wierzących i dla ludzi niewierzących

- powiedział Komorowski.

Oczywistą kwestią jest to, że w kręgach wyborców bardziej umiarkowanie konserwatywnych, takich centroprawicowych, taka postawa Donalda Tuska nie przysporzy mu szans, wręcz odwrotnie, te szanse zabierze. Ale wydaje mi się, że Donald Tusk po prostu dokonał wyboru: przeczytał sondaże, jest wystarczająca ilość, jest wystarczający procent ludzi, którzy opowiadają się za liberalizacją prawa aborcyjnego i za innymi kwestiami, które stawiała do niedawna jeszcze głównie Lewica i postanowił tak wajchę polityczną w tę stronę przestawić

– kontynuował.

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe