"Będziemy wam pomagać". Nieoczekiwana zmiana narracji Tuska ws. reparacji

- Tu nie chodzi o żadne reparacje od Niemiec, tu chodzi o kampanię polityczną tu wewnątrz. Jarosław Kaczyński tego nie ukrywa, że na tej antyniemieckiej kampanii chcą odbudować poparcie dla partii rządzącej - mówił jeszcze niedawno Donald Tusk na temat zgłoszenia przez Polskę woli dochodzenia reparacji za II Wojnę Światową od Niemiec.
Donald Tusk
Donald Tusk / (sko) PAP/Roman Zawistowski

Wtórowali mu inny politycy Platformy:

- Z reparacjami wojennymi będzie tak jak ze zwrotem wraku – gra na emocjach, dzielenie Polaków i zero konkretów. Ale na jakiś czas Kaczyński odwróci uwagę od bankructwa tej władzy: drożyzny, inflacji, kolesiostwa, partyjniactwa i zawłaszczenia państwa. Cynizm i hipokryzja

- pisał Borys Budka

Dlaczego nie żądacie zwrotu reparacji od Rosji?

– histeryzował również na Twitterze Dariusz Rosati [reparacje wypłacają z definicji państwa, które PRZEGRAŁY wojnę].

 

Tusk już popiera reparacje

- Jestem historykiem z wykształcenia. Moi dziadkowie siedzieli w obozach koncentracyjnych. 2 września byli aresztowani w Gdańsku. Kaczyński nie będzie nikogo uczył polskości. Trzeba tu profesjonalnej, solidarnej i niejątrzącej akcji. Trzymam kciuki za wszystkich, w tym za rząd PiS-u, za jego dyplomację, bez szczególnego przekonania, że oni potrafią to zrobić. Ale nie ma żadnego problemu, będziemy oczekiwali w Sejmie precyzyjnego harmonogramu nie kampanii wyborczej PiS-u, tylko harmonogramu działań dyplomatycznych. Chcecie od Niemców pieniędzy za II wojnę światową, będziemy wam pomagać, nie ma tutaj sporu w Polsce. Powiedzcie o co tak naprawdę chodzi.

-mówi teraz na konferencji prasowej w Konstantynowie Tusk skonfrontowany z własnymi słowami z 2004 roku, kiedy popierał żądanie reparacji


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe