ISW: Kontrofensywa ukraińska czyni realne postępy

Kontrofensywa ukraińska na południu i wschodzie kraju osiąga postęp możliwy do potwierdzenia; siły ukraińskie idą naprzód w kilku kierunkach w obwodzie chersońskim i zdobyły obszar za rzeką Doniec w obwodzie donieckim - ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
 ISW: Kontrofensywa ukraińska czyni realne postępy
/ screen YT

"Kontrofensywa ukraińska czyni możliwe do potwierdzenia postępy na południu i wschodzie. Siły ukraińskie posuwają się naprzód na kilku kierunkach na zachodzie obwodu chersońskiego i wyzwoliły obszar za rzeką Doniec w obwodzie donieckim. Tempo kontrofensywy będzie się zapewne raptownie zmieniać z dnia na dzień, jako że siły ukraińskie próbują odciąć Rosjan od niezbędnych dostaw, zakłócić ich dowodzenie i osłabić morale" - wskazuje amerykański ośrodek.

Wyzwolono trzy miejscowości

W najnowszej analizie, opublikowanej w niedzielę wieczorem (czasu lokalnego), ISW cytuje oświadczenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o trzech wyzwolonych z rąk przeciwnika miejscowościach. Zełenski nie podał ich nazw. ISW wymienia, powołując się na oficjalne i nieoficjalne doniesienia, miejscowość Wysokopilla, na południe od granicy obwodów chersońskiego i dniepropietrowskiego, i Ozerne - 20 km na północny zachód od Siwerska.

"Rosjanie będą od czasu do czasu kontratakować i odzyskiwać część pozycji; będą też oczywiście prowadzić zaciekłe ataki artyleryjskie i lotnicze na uwolnione miejscowości i nacierające oddziały ukraińskie" - prognozuje ISW.

Zauważa, że rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oznajmił w weekend, że Moskwa zrealizuje cele swojej "operacji wojskowej" przeciwko Ukrainie. Deklaracje Pieskowa "są powtórzeniem żądania Moskwy, by Ukraina się poddała i nie wskazują, by Moskwa była skłonna do poważnych negocjacji, opierających się na realistycznej ocenie jej perspektyw w wojnie" - konstatuje ISW. (PAP)


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe