Karuzela z Blogerami. Grzegorz J. „Bob Denard” Kałuża: Władcy umysłów w internecie

Tymczasem po pewnym moim wpisie na Twitterze zebrałem setki lajków, ale równocześnie spotkało mnie w sieci sporo obelg, świadczących o skuteczności rosyjskiej propagandy. Pochwaliłem w nim zapewnienie dzieciom ukraińskich uchodźców wojennych dostępu do polskich szkół jako akt humanitaryzmu i rozsądną propagację wśród tych dzieci polskiego języka, literatury, historii Polski i szansę na zdobycie polskich kolegów - co zapewni nam przyjaciół w przyszłym pokoleniu obywateli tego kraju, odpornych na gloryfikację UPA. Oto kilka przykładów takiej wrogiej reakcji:
- O.H.: "Muszę się w tym miejscu usprawiedliwić - ode mnie nic nie dostały ani nie dostaną. Mam swoje dziecko i faszystowskie bękarty nic mnie nie obchodzą";
- Ż.P.: "Wy****dalaj banderowski śmieciu!";
- D.S.: "Idź, daj im kredki i zeszyciki, nie zapomnij, aby miały logo Bandery";
- T.2: "Wnuk banderowca też jest banderowcem, te bajstruki też wyrosną na banderowców. Aha - ty i twoja rodzina to swołocz, ty k****";
- E&B: "Widziałeś filmy, po**bie, jak Ukry balują w kurortach? Tam nie ma żadnej wojny. Można pomagać uchodźcom, ale w obozach, w namiotach - tak jak w Europie, bez rozłażenia się po Polsce".
W polskim internecie jest sporo obcej propagandy. Ta niemiecka, rozpowszechniana przez Silnych Razem, podważa wiarę w polską gospodarkę, zdolność do twórczej i efektywnej pracy, znaczenie naszego państwa w Europie, zaś rosyjska, powtarzana przez psychonarodowców, szydzi z naszej armii i bohaterów narodowych, naszych sojuszy, odwołuje się do historycznych lęków i wrogości grup etnicznych sprzed wieku. Jest bardziej "uszyta na miarę". Wielu Polaków z przyzwyczajenia demonizuje potęgę Rosji, jej nieograniczone zasoby. A może my mylimy się, że "ludiej u nich mnogo", że broni mają pełne magazyny po dachy, a ich przemysł zbrojeniowy może zasypać świat kałachami, czołgami i migami? Cały ten bezkresny kraj, z tymi wszystkimi złożami surowców i oceanami wkoło, z kilkukrotnie liczniejszą populacją, ma gospodarkę jedynie 3 razy większą od Polski. Równą Włochom. Tak naprawdę to oni jadą na mitologii i wspomnieniach. Ta wojna to kompromitacja. Putin nie przypomina Hitlera, to propaganda, raczej Mussoliniego. Wielka buta i rzeź w Etiopii. A każde starcie z prawdziwą siłą, jak walki na Morzu Śródziemnym z Brytyjczykami, to była totalna klęska. Nie Putler, ale Benito Puttinnini?
Podobnie z rzekomym mistrzostwem organizacyjnym Niemców. Przecież ten kraj nie ma zapasów gazu ani gwarancji wielokierunkowych dostaw. To Niemcy, a nie my, szykują się do obniżania średniej dobowej temperatury w obiektach publicznych. Może więc to już nie Zachodnie Niemcy, tylko takie "NRD plus"? Dzięki fejkom i propagandzie, wykorzystującej nasze kompleksy i niewiedzę, wrodzy sąsiedzi mają u nas wpływy ponad swoje realne możliwości i potęgę. Tylko dojrzały patriotyzm i uzasadnione poczucie wartości własnego państwa może nas uodpornić na truciznę obcej, antypolskiej propagandy internetowych "władców umysłów".
Niemcy. Dzieci ukarane za niepodpisanie przez rodziców genderowej "lojalki"

Ukraińcy chcieli wwieźć Rosjan do Polski. Pilny komunikat Straży Granicznej
Cieszyński: Umowę na zakup szczepionek podpisała KE; nie mieliśmy możliwości negocjacji

Gen. Wroński: Jeżeli USA wyjdą z NATO, stworzą twardą alternatywę


