Prof. Roszkowski: Zostałem wykorzystany politycznie

Prof. Roszkowski był pytany przez Bogdana Rymanowskiego o to, czy nie chciałby przeprosić ojca dziewczynki poczętej dzięki metodzie in vitro, którego uraził takim stwierdzeniem.
Gdybym podrażnił uczucia jego córki, to pewnie bym przeprosił, ale nie czuję się absolutnie winny
- odparł historyk.
Jako poseł Parlamentu Europejskiego prawie codziennie spotykałem się z określeniem "prawa reprodukcyjne". To było pojęcie, które tłumaczyłem, że dotyczy tego, że jak kobiety chcą, to mogą sobie mieć dzieci, czasem za wszelką cenę, a jak nie chcą, to sobie usuwają
- dodał gość Radia ZET.
Jeśli ktoś wziął to do siebie, to - jest mi przykro - niesłusznie. Usunęliśmy ten fragment, bo w niecny sposób został wykorzystany w grze politycznej, żeby wzbudzić takie uczucia
- stwierdził autor podręcznika.
Wykorzystany politycznie
Prof. Roszkowski był pytany przez prowadzącego o to, czy uważa, że ktoś wykorzystał go politycznie.
Oczywiście, że tak
- odpowiedział.
Jego zdaniem "cała kampania nienawiści, hejtu, obrzydliwego czasem, zaczęła się w momencie, który jest początkiem kampanii przedwyborczej w przyszłym roku".
Jestem tylko skromnym elementem tej gry. To jest kwestia ministra Czarnka i tego rządu. To, że minister zatwierdził ten podręcznik, to niewątpliwy fakt i ja znalazłem się w ogniu strzelaniny
- mówił gość Radia ZET.
Hit TVN ponownie w ramówce. Co wydarzy się w nowym sezonie?
Kultowy serial z lat 80. znów w telewizji
Dobra wiadomość dla fanów komedii. Klasyk powraca na antenę
Ten hit wraca z drugim sezonem. TVN szuka nowych uczestników

Hit Polsatu przyciągnął tłumy widzów. Rekordowe statystyki oglądalności



