"Ruski mir". Jest nowy dekret Putina"

Były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło rozmawiał z Wirtualną Polską i ocenił, że "rosyjski" czy też "ruski świat" to nic innego jak poznany już "ruski mir". Odniósł się w ten sposób do nowej doktryny wprowadzonej przez prezydenta Rosji, która mówi o tym, że kraj powinien "chronić i wspierać tradycje i ideały rosyjskiego świata".
Władimir Putin
Władimir Putin / fot. Kremlin.ru, CC BY 4.0 , via Wikimedia Commons


Rosyjski prezydent zatwierdził nową doktrynę polityki zagranicznej. Opiera się ona na koncepcji "rosyjskiego świata". Dzięki niej propagandziści Kremla będą mogli usprawiedliwiać rosyjskie interwencje wojskowe na obszarach zamieszkałych przez ludność rosyjskojęzyczną.

Ambasador Jan Piekło o dekrecie Putina

Nowy dekret ma 31 stron i został opublikowany po pół roku trwania wojny na Ukrainie.

- Rosyjski czy też "ruski świat" to nic innego jak "ruski mir". W zasadzie nie jest to żadna nowa koncepcja, lecz powiedzenie tego samego, opakowanego w inny sposób - skwitował były ambasador RP na Ukrainie Jan Piekło.

Piekło dodał, że "to koncepcja słowiańsko-rosyjskiej prawosławnej części globu, która powinna być wielka i której wszyscy powinni się bać".

- I która traktuje misyjną rolę Rosji w dziejach cywilizacji w sposób wyjątkowy. Z czym, oczywiście, Ukraińcy, Polacy i reszta świata się nie zgadzają, ponieważ nie mieści się to w normach demokratycznych i pokojowego współżycia narodów i społeczeństw. Nie sądzę, żeby koncepcja "ruskiego świata" była w stanie przykuć uwagę polityków całego świata, którzy będą się zastanawiać, co się za tym kryje. Putin udowodnił całemu światu, że nie jest wiarygodnym politykiem, który dotrzymuje słowa. Nikt jego słów nie traktuje poważnie - wyjaśnił.

Na koniec przyznał, że Władimir Putin nie jest już takim wyzwaniem, jak dawniej, ponieważ ma niewiele do zaoferowania.
 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe