„Popłoch w Moskwie”. Moskiewskie „jastrzębie” nie wytrzymują ciśnienia?

„Po porażce na froncie charkowskim i wycofaniu wojsk z niemal całego obwodu w rosyjskim przekazie zapanował popłoch” – pisze na łamach Forsal.pl Michał Potocki w artykule „Popłoch w Moskwie. Rosja przestaje wierzyć własnej propagandzie”.
Kreml. Moskwa „Popłoch w Moskwie”. Moskiewskie „jastrzębie” nie wytrzymują ciśnienia?
Kreml. Moskwa / Pixabay.com

Potocki opisuje przypadki rosyjskich propagandystów i „jastrzębi”, którzy poddali się defetyzmowi w obliczu ukraińskiej kontrofensywy.

Margarita Simonyan, szefowa propagandowej rosyjskiej stacji Russia Today, pisze, że „nie warto okazywać histerii na zewnątrz, a zamiast tego należy skupić się na pomocy i modlitwie”. W coraz większy defetyzm popada Igor Girkin vel Striełkow, były szef donieckich prorosyjskich bojówek i oficer Specnazu GRU, a poza tym popularny rosyjski bloger, który sytuację rosyjskiej armii na froncie porównuje do bitwy pod Mukdenem, która w 1905 roku przesądziła o porażce Rosji w wojnie rosyjsko-japońskiej. W państwowej telewizji były rosyjski parlamentarzysta Boris Nadieżdin mówi, że doradcy Putina okłamali go, mówiąc, że inwazja będzie „łatwa”.

Państwo nie zdążyło wypracować przekonującego wytłumaczenia, co się stało między Bałakliją a Kupiańskiem, poza nieprzekonującą nawet zwolenników Władimira Putina frazą, że doszło do zorganizowanego odwrotu w celu wzmożenia wysiłków w sąsiednim obwodzie donieckim

– pisze Potocki.

 

Ukraińska kontrofensywa

Trwa ukraińska kontrofensywa, w wyniku której między innymi wyzwolono spod rosyjskiej okupacji strategicznie położone miasto Izium. Nieoficjalne informacje mówią o panicznej ucieczce Rosjan, a także o walkach na słynnym lotnisku w Doniecku i ucieczce lidera donieckich separatystów Denisa Puszylina.


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe