Szukaj
Konto

[wideo] „To pani Justyna wielokrotnie powinna mnie przeprosić”. Minister Czarnek ostro odpowiada ws. dziennikarki „Gazety Wyborczej”

13.09.2022 14:05
[wideo] „To pani Justyna wielokrotnie powinna mnie przeprosić”. Minister Czarnek ostro odpowiada ws. dziennikarki „Gazety Wyborczej”
Źródło: screen video RadioZet.pl
Komentarzy: 0
– To pani Justyna i „Gazeta Wyborcza” powinna mnie wielokrotnie przeprosić za to, że mnie szkaluje, za to, że na mnie pluje, za to, że zmienia całkowicie sens moich wypowiedzi, przekłamuje moje wypowiedzi, a z tego wynikają potem nieporozumienia – powiedział w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim na antenie Radia ZET minister edukacji Przemysław Czarnek.

- Czy pan by chciał ustawowo zakazać seksu dla przyjemności? - takie pytanie postanowiła zadać szefowi resortu edukacji podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu dziennikarka "Gazety Wyborczej" Justyna Dobrosz-Oracz.

Słowa dziennikarki ewidentnie zaskoczyły Przemysława Czarnka, który zadał jej krótkie pytanie: - Pani jest głupia czy po prostu tak tylko mówi?

Czytaj więcej: "Pani jest głupia czy po prostu tylko tak mówi?" Czarnek nie wytrzymał po pytaniu dziennikarki "GW" [WIDEO]

Przemysław Czarnek: "Nie mam za co przepraszać"

O tę rozmowę z dziennikarką "Gazety Wyborczej" pytany był minister Czarnek przez Bogdana Rymanowskiego na antenie Radia ZET we wtorek.

- Czy wyśle pan kwiaty dziennikarce "Gazety Wyborczej" Justynie Dobrosz-Oracz? - spytał redaktor.

- A co, ma urodziny jakieś, tak?

- spytał minister.

- Nie, ale miał pan starcie z nią, o ile pamiętam - powiedział dziennikarz.

- Ona miała ze mną chyba. Ja się z nikim nie ścierałem

- odparł Przemysław Czarnek.

- Pan jest mężczyzną. Kobietę trzeba szanować (…) nieładnie pan chyba odpowiedział na jej pytanie (…). Dziennikarze są od tego, żeby prowokować i wzbudzać emocje - skomentował red. Rymanowski.

- Nie, dziennikarze są od tego, żeby pytać o normalne rzeczy. Jak ktoś pyta o coś takiego, to albo jest głupi, albo prowokuje

- stwierdził minister.

- Ale panie ministrze, szanował pan prezydenta śp. Lecha Kaczyńskiego (…). Pamięta pan taką historię, kiedy też ze znaną dziennikarką Lech Kaczyński rozmawiał, doszło do starcia. I potem on był w stanie jej wysłać kwiaty. Dlaczego pan tego nie może zrobić? - spytał Bogdan Rymanowski.

- Dlatego że nie poczuwam się do jakiejkolwiek winy w tym względzie. Pani Dobrosz-Oracz zadała pytanie, które było głupie, i stwierdziłem, że jest głupie. (…) Panie redaktorze, jesteśmy w poważnym radiu, z poważnym redaktorem, a zobaczcie państwo, rozmawiamy o jakichś głupotach

- stwierdził polityk.

- Czyli pan nie przeprosi - podsumował redaktor.

- Nie, bo nie mam za co. To pani Justyna i "Gazeta Wyborcza" powinna mnie wielokrotnie przeprosić za to, że mnie szkaluje, za to, że na mnie pluje, za to, że zmienia całkowicie sens moich wypowiedzi, przekłamuje moje wypowiedzi, a z tego wynikają potem nieporozumienia. Więc gdyby mnie "Gazeta Wyborcza" przeprosiła, i pani Justyna również, za to, że wielokrotnie kłamała na mój temat, no to ja jej kwiaty mogę wtedy wysłać

- podsumował Przemysław Czarnek.


Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.09.2022 14:05
Źródło: Radio Zet