"Nie przyzwyczajajmy się do wojny, nie ulegajmy jej nieuchronności". Papież celebrował Mszę św. w Kazachstanie

- Módlmy się, abyśmy dzięki łasce Bożej stawali się coraz bardziej chrześcijanami: radosnymi świadkami nowego życia, miłości, pokoju – powiedział Franciszek podczas Mszy św. na placu Expo w stolicy Kazachstanu, Nur-Sułtanie. Wzięło w niej udział kilka tysięcy wiernych z wszystkich krajów Azji Środkowej, obok Kazachstanu, z Tadżykistanu, Turkmenistanu, Kirgistanu, Uzbekistanu, Mongolii oraz z Rosji. Wśród koncelebransów był przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Stanisław Gądecki.
Papież Franciszek
Papież Franciszek / EPA/ALESSANDRO DI MEO Dostawca: PAP/EPA

Kazanie

W homilii nawiązując do liturgii słowa święta Podwyższenia Krzyża Świętego papież zwrócił uwagę na obraz jadowitych wężów, ukazanych w pierwszym czytaniu (Lb 21, 4b-9). Zauważył, że ukąszeni nimi Izraelici: „wątpią w Boga, nie ufają Mu, szemrzą, buntują się przeciwko Temu, który dał im życie i w ten sposób zmierzają ku śmierci. Oto dokąd prowadzi nieufność serca!”. Ojciec Święty zauważył, że także i my jesteśmy kąsani przez węża nieufności, wstrzykującego nam trucizny rozczarowania i zniechęcenia, pesymizmu i rezygnacji, zamykając nas w naszym „ja”, gasząc entuzjazm.

Franciszek przypomniał także o „palących wężach przemocy, o prześladowaniach ateistycznych, o ucisku religijnym”. Zachęcił do strzeżenia pamięci o tych cierpieniach, zaangażowania w życie swej ojczyzny i wyznawania wiary w Pana Jezusa, uczenia się z Jego powszechnej i ukrzyżowanej miłości.

Następnie papież rozważył obraz węża, który zbawia. Podkreślił, że Bóg nie unicestwił tych węży, bowiem także dzisiaj "Bóg nie unicestwia podłości, do której człowiek dąży dobrowolnie”. Podkreślił, że Jezus, wyniesiony na palu krzyża nie pozwala, aby atakujące nas jadowite węże doprowadziły nas do śmierci. - Jeśli utkwimy wzrok w Jezusie, ukąszenia zła nie mogą już nad nami panować, ponieważ On, na krzyżu, wziął na siebie truciznę grzechu i śmierci i pokonał jej niszczycielską moc – stwierdził Ojciec Święty. Zachęcił do skierowania wzroku na Jezusa ukrzyżowanego i z tej wysokości spoglądania w nowy sposób na nasze życie i historię naszych narodów.

- Z Krzyża Chrystusa uczymy się bowiem miłości, a nie nienawiści; uczymy się współczucia, a nie obojętności; uczymy się przebaczenia, a nie zemsty. Rozpostarte ramiona Jezusa to uścisk czułości, z jakim Bóg chce przyjąć nasze życie. I ukazują nam braterstwo, do którego jesteśmy powołani, aby żyć między sobą. Wskazują nam one drogę, drogę chrześcijańską: nie drogę narzucania i przymusu, władzy i znaczenia, nigdy drogę, która wymierza krzyż Chrystusa przeciwko innym braciom i siostrom, za których On oddał swoje życie! Droga Jezusa jest inną, jest drogą zbawienia: jest to droga miłości pokornej, bezinteresownej i powszechnej, bez «jeśli» czy «ale» – powiedział Franciszek. 

Na zakończenie papież podkreślił, że bycie chrześcijanami oznacza życie bez trucizny: „nie kąsanie się nawzajem, nie szemranie, nie oskarżanie, nie plotkowanie, nie szerzenie złych uczynków, nie zanieczyszczanie świata grzechem i nieufnością, która pochodzi od Złego. Bracia, siostry, odradzamy się z otwartego boku Jezusa na krzyżu: niech nie będzie w nas śmiercionośnego jadu (por. Mdr 1, 14). Módlmy się natomiast, abyśmy dzięki łasce Bożej stawali się coraz bardziej chrześcijanami: radosnymi świadkami nowego życia, miłości, pokoju” – zachęcił Ojciec Święty.

Modlitwa wiernych

W dwóch językach: rosyjskim i kazachskim odmówiono pięć wezwań Modlitwy Wiernych. W pierwszej modlitwie proszono Boga, aby Franciszka, przybyłego do Kazachstanu jako wysłannik pokoju i jedności, umacniała i kierowała nim w jego posłudze Piotrowej mądrość Ducha, pochodzącego z Krzyża Chrystusowego. W drugim wezwaniu modlono się za Kościół Boży, pielgrzymujący w Azji Środkowej, aby wraz ze swymi pasterzami, osobami konsekrowanymi, młodzieżą i rodzinami pozostawał wierny ewangelizacyjnemu dziełu męczenników i wyznawców wiary oraz aby nadal rozkwitał nowymi owocami świętości. Trzecia modlitwa – jedyna po kazachsku – dotyczyła rządzących, aby z błogosławieństwem Bożym starali się o to, aby ten kraj pozostawał przyjmującym wspólnym domem pokoju i zgody między religiami i kulturami. W czwartym wezwaniu modlono się o odrodzenie narodów rozdzieranych nienawiścią, przemocą i wojną, aby wszyscy ludzie jako dzieci jednego Ojca potrafili spoglądać w przyszłość z nową nadzieją oraz żyć w miłości i braterskiej solidarności. Piąta modlitwa była prośbą za wszystkich pokój i prawdę czyniących, którzy zasnęli w Panu, aby otrzymali pełnię życia i radość, obiecany wiernym sługom.

Słowa na zakończenie

Na zakończenie Mszy św. słowa podziękowania w imieniu katolików i wszystkich mieszkańców Kazachstanu, a także Azji Środowej skierował do papieża arcybiskup metropolita Nur-Sułtanu, Tomasz Peta. Podkreślił znaczenie Mszy św. której przewodził Franciszek i poprosił o błogosławieństwo dla naszego Kazachstanu i Azji Środkowej. - Pobłogosław światu, aby wszyscy ludzie żyli w pokoju i jedności. Pobłogosław nas, abyśmy wszyscy byli posłańcami pokoju i jedności – prosił abp Peta. 

Przed udzieleniem apostolskiego błogosławieństwa kończącego Mszę św. w stolicy Kazachstanu, Nur-Sułtan papież Franciszek podziękował wszystkim, którzy umożliwili jego wizytę w tym kraju oraz pozdrowił wiernych przybyłych z różnych krajów Azji Środkowej. Zaapelował też o pokój, w tym w konfrontacji do jakiej doszło w ostatnich godzinach między Azerbejdżanem a Armenią.

Papież nawiązał do sanktuarium Królowej Pokoju w Oziornoje. Wyznał, że myśli szczególnie o „umiłowanej Ukrainie”.

- Nie przyzwyczajajmy się do wojny, nie ulegajmy jej nieuchronności. Przyjdźmy z pomocą tym, którzy cierpią, i nalegajmy, aby naprawdę usiłowano osiągnąć pokój. Co jeszcze musi się wydarzyć, ile osób musi umrzeć zanim konfrontacje ustąpią miejsca dialogowi dla dobra ludzi, narodów i ludzkości? Jedynym wyjściem jest pokój, a jedyną drogą do niego jest dialog. Z niepokojem dowiedziałem się, że w ostatnich godzinach w regionie Kaukazu pojawiły się nowe ogniska napięcia. Módlmy się nadal o to, aby również na tych terytoriach nad sporami zwyciężyła spokojna rozmowa i zgoda. Niech świat nauczy się budować pokój, także poprzez ograniczenie wyścigu zbrojeń i zamianę ogromnych wydatków wojennych na konkretne wsparcie dla ludności. Dziękuję wszystkim, którzy w to wierzą, dziękuję Wam i wszystkim, którzy są posłańcami pokoju i jedności! – zaapelował Franciszek.

Po Mszy św. papież pojechał na nocleg do nuncjatury apostolskiej. 

Dalszy plan wizyty w Kazachstanie

Jutro, w ostatnim dniu wizyty papież spotka się z jezuitami posługującymi w tym kraju, a następnie przemówi do biskupów, księży, osób zakonnych, duszpasterzy i seminarzystów podczas spotkania w stołecznej katedrze Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Poświęci tam m. in. ikonę-tryptyk, przedstawiający Matkę Bożą o twarzy Kazaszki z Dzieciątkiem podobnym do Matki. Jest to ikona Matki Wielkiego Stepu, przeznaczona dla sanktuarium narodowego w Oziornoje, gdzie jest Ona czczona jako Królowa Pokoju.

Potem Franciszek wygłosi kolejne przemówienie na zakończenie Kongresu, podczas którego zostanie odczytana deklaracja końcowa wydarzenia. Po południu tegoż dnia odleci do Rzymu.

st, tom, kg (KAI) / Nur-Sułtan


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe