Fatalna sytuacja niemieckich piekarzy. W polskich miejscowościach przy granicy widać wzmożony ruch

Rekordowy wzrost cen energii nie ominął także piekarzy w Niemczech, którzy masowo wyszli na ulicę protestując swoje zaniepokojenie kryzysem energetycznym. Według informacji podanych przez "Deutsche Welle", dotąd płacili niecałe dziesięć eurocentów za kilowatogodzinę gazu, teraz cena zbliża się do 35 eurocentów.
"DW" powołuje się na firmę Eckeharda Vattera, który prowadzi w Dolnej Saksonii dużą piekarnię z 35 oddziałami i 430 pracownikami. Przed ogromnym wzrostem cen energii płacił za gaz 5,8 tys. euro miesięcznie, teraz… 75 tys. euro.
"Ratujcie nas piekarzy"
W Hannoverze tysiące pracowników piekarni wyszło na ulicę aby zaprotestować pod hasłem "Ratujcie nas piekarzy". Według Federacji Przemysłu Niemieckiego, jedna trzecia przedsiębiorstw przemysłowych widzi zagrożenie dla swojego istnienia.
Według lokalnej "Gazety Wyborczej" w przygranicznych miejscowościach w Polsce widać już wzmożony ruch. Niemcy robią zakupy w Polsce, bo ceny pieczywa są zdecydowanie niższe niż za Odrą.
Komentarze
Na profilach Friedricha Merza nie ma dziś żadnej wzmianki nt. rocznicy ataku Niemiec na Polskę

Niemcy chcą wrócić do elektrowni węglowych. W Polsce Tusk zamyka Dolną Odrę

Koniec Elektrowni Dolna Odra. Działała ponad 50 lat. Teraz czas na gaz

Masz fotowoltaikę? Przy chmurach może pojawić się duży skok
Marcin Bąk: Biada pokonanym!

