"I ślubuję Ci". W Warszawie odbył się XVII Narodowy Marsz dla Życia i Rodziny

Koncertem „Arki Noego” na Placu Zamkowym w Warszawie rozpoczął się XVII Narodowy Marsz dla Życia i Rodziny. W radosnym pochodzie bierze udział kilka tysięcy osób, w tym rodziny z dziećmi. Małżonkowie uczestniczący w wydarzeniu odnowili swoje przyrzeczenia małżeńskie.
/ PAP/Mateusz Marek

O tym jak ważne jest, by przypominać o znaczeniu małżeństwa i rodziny mówił do uczestników spotkania zgromadzonych na Placu Zamkowym w Warszawie Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny, organizator marszu. Głos zabrała również Barbara Nowak, Małopolska Kurator Oświaty. – Polska ma być silna rodziną – apelowała. 

Zebranych powitał też ks. Bogdan Bartołd, proboszcz parafii archikatedralnej, który o godz. 12 poprowadził modlitwę „Anioł Pański”, a następnie odnowienie przyrzeczeń małżeńskich uczestniczących w Marszu małżonków. Pobłogosławił też maszerujących, którzy wyruszyli Krakowskim Przedmieściem do kościoła św. Krzyża w Warszawie.

Powiewają biało-czerwone flagi i kolorowe baloniki. Niesione są też transparenty z hasłami: "Życie jest piękne”, „Wybieram życie”, czy „Ojcostwo zaczyna się od poczęcia. Równa odpowiedzialność. Równe prawa”.

Podczas Marszu zbierane były środki na Dom Samotnej Matki w podwarszawskich Chyliczkach.

Marsz zakończył się Mszą św. o godz. 13, która odbyła się w kościele św. Krzyża w Warszawie. Eucharystii przewodniczył ks. Dominik Chmielewski.

- Chcemy zwrócić uwagę na potrzebę promocji małżeństwa jako nierozerwalnego związku kobiety i mężczyzny. Małżeństwo to nasz fundament, ostoja i dorobek cywilizacyjny – mówi Family News Service Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny, organizator marszu. W ocenie prezesa Centrum Życia i Rodziny obecnie niezwykle niebezpieczna jest tzw. mentalność rozwodowa, czyli powszechna opinia o tym, że jeśli w małżeństwie „coś nie wyjdzie”, furtką, z której można skorzystać jest rozwód.

W skali całego kraju statystycznie rozwodzi się co trzecia para, a w Warszawie i niektórych dużych miastach zagrożone rozpadem jest co drugie małżeństwo. Tłumaczy, że zagrożeniem jest również szereg koncepcji społeczno-politycznych, które podważają sens istnienia małżeństwa.

- Agendy tego rodzaju sugerują, że małżeństwem może być dowolny związek dwóch osób, także o tej samej płci. Ten relatywizm z gruntu zaprzecza istocie małżeństwa, którego celem jest zrodzenie potomstwa. A zatem małżeństwo to zawsze tylko i wyłącznie związek jednej kobiety i mężczyzny – dodaje Ozdoba.

Podczas Marszów dla Życia i Rodziny wszyscy ich uczestnicy dają publiczne świadectwo popieranych przez siebie wartości i przekonań, którymi żyją na co dzień. - To jasny i zdecydowany sygnał dla całej opinii publicznej, że w Polsce można zawrzeć szczęśliwe i kochające się małżeństwo. Że są tutaj ludzie, którzy uważają małżeństwo za niezwykle cenną wartość, którzy chcą go bronić – wyjaśnia prezes Centrum Życia i Rodziny.

Pierwszy Marsz dla Życia i Rodziny odbył się w 2006 roku w Warszawie. Od tamtej pory organizacji wydarzenia podjęło się ponad 150 miejscowości i miast z całej Polski. Uczestniczą w nich rodzice z dziećmi, osoby starsze i samotne, członkowie ruchów i stowarzyszeń, duchowni oraz osoby publiczne.

Więcej informacji na temat Marszu można znaleźć na stronie: www.marsz.org

Oficjalny spot:

maj, Family News Service / Warszawa


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe