Chcieli „zmobilizować” syna Pieskowa. Jego reakcja pośmiewiskiem sieci [WIDEO]

Współpracownicy rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, podszywając się pod pracownika wojskowej komendy uzupełnień, zadzwonili do syna Dmitrija Pieskowa, pytając o możliwość pójścia na front.
Dmitrij Pieskow  Chcieli „zmobilizować” syna Pieskowa. Jego reakcja pośmiewiskiem sieci [WIDEO]
Dmitrij Pieskow / Kremlin.ru, CC BY 4.0, via Wikimedia Commons

Prowadzący kanał Populiarnaja Politika postanowił sobie zażartować i zadzwonił do syna Pieskowa. Syn rzecznika Kremla odpowiedział, że jego pobyt tam „nie byłby do końca odpowiedni”, a następnie, że będzie to załatwiać „na innym szczeblu”.
 

Żart z syna Pieskowa


– Jeśli wie pan, że nazywam się Pieskow, to powinien pan zdawać sobie sprawę, na ile jest to nie do końca odpowiednie, bym tam się znajdował – odparł syn rzecznika Kremla. 

Już pod koniec rozmowy współpracownik Nawalnego zadał pytanie synowi Pieskowa, czy mógłby zaznaczyć w formularzu, że zgodził się na ochotnika, by iść na front.

– Nie, nie muszę zaznaczać takiego pola. Jestem gotowy do wyjazdu, ale nie na twoją prośbę. Zrobię to, jeśli mi każą – mówił syn rzecznika.

Wtedy udający wojskowego powiedział, że tutaj chodzi o rozkaz Putina.

– Jeśli Władimir Władimirowicz powie mi, że muszę tam iść, to pójdę – mówił Nikołaj Choles, a na koniec przyznał: „Nie jestem szeregowcem… Ta rozmowa nie ma sensu”.

 


Oceń artykuł
Wczytuję ocenę...
Powinniśmy przyjąć imigrantów Łukaszenki?
Udostępnij:

 

POLECANE
Koronawirus
Vademecum Pracownika
Emerytury
Stażowe