Szukaj
Konto

Chcieli „zmobilizować” syna Pieskowa. Jego reakcja pośmiewiskiem sieci [WIDEO]

22.09.2022 10:53
Dmitrij Pieskow
Źródło: Kremlin.ru, CC BY 4.0, via Wikimedia Commons
Komentarzy: 0
Współpracownicy rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, podszywając się pod pracownika wojskowej komendy uzupełnień, zadzwonili do syna Dmitrija Pieskowa, pytając o możliwość pójścia na front.

Prowadzący kanał Populiarnaja Politika postanowił sobie zażartować i zadzwonił do syna Pieskowa. Syn rzecznika Kremla odpowiedział, że jego pobyt tam "nie byłby do końca odpowiedni", a następnie, że będzie to załatwiać "na innym szczeblu".

Żart z syna Pieskowa


- Jeśli wie pan, że nazywam się Pieskow, to powinien pan zdawać sobie sprawę, na ile jest to nie do końca odpowiednie, bym tam się znajdował - odparł syn rzecznika Kremla.

Już pod koniec rozmowy współpracownik Nawalnego zadał pytanie synowi Pieskowa, czy mógłby zaznaczyć w formularzu, że zgodził się na ochotnika, by iść na front.

- Nie, nie muszę zaznaczać takiego pola. Jestem gotowy do wyjazdu, ale nie na twoją prośbę. Zrobię to, jeśli mi każą - mówił syn rzecznika.

Wtedy udający wojskowego powiedział, że tutaj chodzi o rozkaz Putina.

- Jeśli Władimir Władimirowicz powie mi, że muszę tam iść, to pójdę - mówił Nikołaj Choles, a na koniec przyznał: "Nie jestem szeregowcem… Ta rozmowa nie ma sensu".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 22.09.2022 10:53
Źródło: TVP.Info / Meduza IO / Twitter