Chcieli „zmobilizować” syna Pieskowa. Jego reakcja pośmiewiskiem sieci [WIDEO]

Współpracownicy rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, podszywając się pod pracownika wojskowej komendy uzupełnień, zadzwonili do syna Dmitrija Pieskowa, pytając o możliwość pójścia na front.
Dmitrij Pieskow
Dmitrij Pieskow / Kremlin.ru, CC BY 4.0, via Wikimedia Commons

Prowadzący kanał Populiarnaja Politika postanowił sobie zażartować i zadzwonił do syna Pieskowa. Syn rzecznika Kremla odpowiedział, że jego pobyt tam „nie byłby do końca odpowiedni”, a następnie, że będzie to załatwiać „na innym szczeblu”.
 

Żart z syna Pieskowa


– Jeśli wie pan, że nazywam się Pieskow, to powinien pan zdawać sobie sprawę, na ile jest to nie do końca odpowiednie, bym tam się znajdował – odparł syn rzecznika Kremla. 

Już pod koniec rozmowy współpracownik Nawalnego zadał pytanie synowi Pieskowa, czy mógłby zaznaczyć w formularzu, że zgodził się na ochotnika, by iść na front.

– Nie, nie muszę zaznaczać takiego pola. Jestem gotowy do wyjazdu, ale nie na twoją prośbę. Zrobię to, jeśli mi każą – mówił syn rzecznika.

Wtedy udający wojskowego powiedział, że tutaj chodzi o rozkaz Putina.

– Jeśli Władimir Władimirowicz powie mi, że muszę tam iść, to pójdę – mówił Nikołaj Choles, a na koniec przyznał: „Nie jestem szeregowcem… Ta rozmowa nie ma sensu”.

 


 

POLECANE
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami”. W mediach wrze przez jedno nazwisko Wiadomości
Nowa edycja „Tańca z Gwiazdami”. W mediach wrze przez jedno nazwisko

Małgorzata Potocka została oficjalnie ogłoszona jako uczestniczka 18. edycji „Tańca z gwiazdami”. Informację tę potwierdzono w niedzielnym wydaniu programu „halo tu polsat”, gdzie aktorka pojawiła się osobiście. Tym samym stała się drugą ujawnioną gwiazdą wiosennej edycji tanecznego show Polsatu.

Zaginięcie pod Włodawą. Po kilku dniach odnaleziono ciało 37-latki z ostatniej chwili
Zaginięcie pod Włodawą. Po kilku dniach odnaleziono ciało 37-latki

Tragicznie zakończyły się poszukiwania 37-letniej mieszkanki Włodawy, która zaginęła na początku stycznia. Po kilku dniach intensywnych działań służb jej ciało odnaleziono w okolicach rzeki Włodawka, niedaleko dopływu Tarasienki.

Nie żyje znany muzyk. Odszedł spokojnie z ostatniej chwili
Nie żyje znany muzyk. "Odszedł spokojnie"

W sobotę zmarł współzałożyciel i gitarzysta Grateful Dead Bob Weir. Miał 78 lat.

Pogarsza się stan zdrowia Kadyrowa Wiadomości
Pogarsza się stan zdrowia Kadyrowa

Stan zdrowia przywódcy Czeczenii ma być poważny. Według informacji ukraińskiego wywiadu wojskowego Ramzan Kadyrow cierpi na niewydolność nerek i przebywa w prywatnym szpitalu, a lekarze nie przedstawiają jednoznacznych prognoz.

Przejechał dziecko, kierowca nie żyje. Tragedia na Podkarpaciu pilne
Przejechał dziecko, kierowca nie żyje. Tragedia na Podkarpaciu

Niedzielny poranek w niewielkiej miejscowości na Podkarpaciu zamienił się w dramat. Zasłabnięcie starszego kierowcy doprowadziło do wypadku, w którym zginął 82-latek, a ciężko ranne zostało sześcioletnie dziecko.

Trump zaapelował do władz Kuby: Lepiej, byście zawarli układ z ostatniej chwili
Trump zaapelował do władz Kuby: Lepiej, byście zawarli układ

Prezydent USA Donald Trump ostrzegł w niedzielę władze Kuby, że nie będą już otrzymywać pieniędzy i ropy naftowej z Wenezueli, jak było to przez ostatnie lata, i zasugerował im zawarcie układu z nim, zanim będzie za późno.

Był autorem pseudonaukowych bestsellerów. Erich von Däniken nie żyje z ostatniej chwili
Był autorem pseudonaukowych bestsellerów. Erich von Däniken nie żyje

Przez lata przekonywał, że rozwój ludzkich cywilizacji nie był dziełem przypadku. Szwajcarski pisarz, który zdobył międzynarodową sławę teoriami o ingerencji istot pozaziemskich w dzieje świata, zmarł po dekadach obecności w globalnej debacie.

Trela zaatakował uczestników pielgrzymki kibiców. Nazwał ich bandytami z ostatniej chwili
Trela zaatakował uczestników pielgrzymki kibiców. Nazwał ich "bandytami"

Poseł Lewicy Tomasz Trela zaatakował na antenie Radia ZET uczestników pielgrzymki kibiców, która odbyła się w sobotę. Polityk nazwał ich "kibolami" i "bandytami".

Rolnik rozlał gnojówkę pod domem ministra. Grozi mu 5 lat więzienia z ostatniej chwili
Rolnik rozlał gnojówkę pod domem ministra. Grozi mu 5 lat więzienia

Po piątkowych protestach rolników przeciwko umowie UE z Mercosur doszło do incydentu w pobliżu domu ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Zatrzymany rolnik usłyszał poważne zarzuty, za które grozi mu nawet pięć lat więzienia.

Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego. Koniec utrudnień z ostatniej chwili
Komunikat dla mieszkańców woj. kujawsko-pomorskiego. Koniec utrudnień

Skończyły się utrudnienia na autostradzie A1 w Czerniewicach koło Włocławka (woj. kujawsko-pomorskie) w kierunku Łodzi, gdzie samochód dostawczy uderzył w bariery ochronne – poinformował dyżurny Oddziału GDDKiA w Bydgoszczy Krzysztof Przytarski.

REKLAMA

Chcieli „zmobilizować” syna Pieskowa. Jego reakcja pośmiewiskiem sieci [WIDEO]

Współpracownicy rosyjskiego opozycjonisty Aleksieja Nawalnego, podszywając się pod pracownika wojskowej komendy uzupełnień, zadzwonili do syna Dmitrija Pieskowa, pytając o możliwość pójścia na front.
Dmitrij Pieskow
Dmitrij Pieskow / Kremlin.ru, CC BY 4.0, via Wikimedia Commons

Prowadzący kanał Populiarnaja Politika postanowił sobie zażartować i zadzwonił do syna Pieskowa. Syn rzecznika Kremla odpowiedział, że jego pobyt tam „nie byłby do końca odpowiedni”, a następnie, że będzie to załatwiać „na innym szczeblu”.
 

Żart z syna Pieskowa


– Jeśli wie pan, że nazywam się Pieskow, to powinien pan zdawać sobie sprawę, na ile jest to nie do końca odpowiednie, bym tam się znajdował – odparł syn rzecznika Kremla. 

Już pod koniec rozmowy współpracownik Nawalnego zadał pytanie synowi Pieskowa, czy mógłby zaznaczyć w formularzu, że zgodził się na ochotnika, by iść na front.

– Nie, nie muszę zaznaczać takiego pola. Jestem gotowy do wyjazdu, ale nie na twoją prośbę. Zrobię to, jeśli mi każą – mówił syn rzecznika.

Wtedy udający wojskowego powiedział, że tutaj chodzi o rozkaz Putina.

– Jeśli Władimir Władimirowicz powie mi, że muszę tam iść, to pójdę – mówił Nikołaj Choles, a na koniec przyznał: „Nie jestem szeregowcem… Ta rozmowa nie ma sensu”.

 



 

Polecane