Abp Szewczuk: referenda pod lufami karabinów to kpina z człowieka

Zwierzchnik ukraińskich grekokatolików kontynuował swoje nauczanie, które ma pomóc zarówno przeżyć wojnę, jak i odbudować kraj po tej katastrofie. Wskazał na konieczność odpowiedniego wychowania dzieci do poszanowania całego Bożego stworzenia. Hierarcha zwrócił również uwagę na osoby pozostające obecnie na ziemiach znajdujących się pod rosyjską okupacją.
- A tym, co najbardziej wczoraj wszystkich bolało, jest fakt, że Rosja zaczęła przeprowadzać tzw. referenda na terytoriach okupowanych. Widzimy, że w warunkach okupacji wojskowej jakikolwiek element demokracji, jaki chce się zademonstrować, tak naprawdę stanowi tylko kpinę z ludzi, jeszcze jeden rodzaj szyderstwa - powiedział abp Szewczuk.
- Wszyscy rozumieją, iż pod lufami karabinów, w sytuacji stanu wojennego oraz okupacji niemożliwa pozostaje rzeczywista manifestacja woli człowieka, a takiego typu działania to po prostu zniewaga - zniewaga dla demokratycznych zasad, zniewaga dla godności osoby, zniewaga oraz dyskredytacja jakichkolwiek instytucji państwowych. Podobnego rodzaju wydarzenia przekształcają się w jeszcze jeden sposób prześladowania, poniżania człowieka. Dlatego proszę wszystkich naszych wiernych i wszystkich ludzi dobrej woli: pomódlmy się za tych, których, poprzez ich wyrażanie własnego zdania, ktoś chce wykorzystać do rozegrania swoich politycznych lub innych gierek - mówił hierarcha.
- Niech Bóg pomaga naszym ludziom naprawdę przeżyć w tych okolicznościach i zachować godność osobistą, zachować swoją miłość do własnej ojczyzny - prosił.
Tomasz Matyka SJ/vaticannews.va / Watykan
Rosja nie odnotowała w marcu postępów terytorialnych w wojnie z Ukrainą

Ukraińcy chcieli wwieźć Rosjan do Polski. Pilny komunikat Straży Granicznej
UE wstrzyma pomoc dla Ukrainy? Berliner Zeitung: Nie chodzi tylko o sprzeciw Orbana
Niemiecki raport obnaża system Ukrainy: korupcja to tylko wierzchołek góry lodowej

„Rosja zwiększa aktywność na froncie”. Zełenski o sytuacji na Ukrainie


