W zastraszającym tempie rośnie liczba ofiar po meczu w Indonezji

Po przegranym w sobotę późnym wieczorem czasu lokalnego 2:3 meczu 1. ligi między miejscowym zespołem Arema FC a drużyną Persebaya FC tysiące rozwścieczonych miejscowych kibiców wtargnęło na płytę boiska.
Policja użyła wobec nich gazu łzawiącego, co doprowadziło do wybuchu paniki. Wiele osób zostało zadeptanych na śmierć lub udusiło się, gdy tłum kibiców próbował wydostać się ze stadionu.
Liczba ofiar może wzrosnąć
Jak poinformowała policja, na płycie boiska zmarły 34 osoby, pozostałe ofiary w szpitalach. Podczas zamieszek zginęło dwóch policjantów.
Władze powiadomiły, że liczba ofiar śmiertelnych może wzrosnąć, ponieważ stan wielu rannych jest ciężki.
W starciach zniszczonych zostało 13 samochodów, w tym dziesięć policyjnych.
Indonezyjski związek piłki nożnej zawiesił na tydzień rozgrywki 1. ligi i wszczął dochodzenie w sprawie tragedii na stadionie w Malang, jednej z największych w historii światowego futbolu.
Reprezentacja Polski bez Świątek w kluczowym meczu

Kamil Stoch kończy karierę. Otrzyma prezent od PZN
Kamil Stoch kończy karierę. Padły gorzkie słowa na koniec

Tak zagramy z Albanią. Jan Urban podał skład reprezentacji Polski

Znany sportowiec ogłosił koniec kariery

