Szukaj
Konto

SG: Syryjczyk pisemnie zadeklarował, że nie chce ochrony w Polsce. Aktywiści twierdzili inaczej

06.10.2022 15:27
Straż Graniczna
Źródło: Screen YouTube Obiektyw Podlaskie24.pl
Komentarzy: 0
Aktywiści, przekazując cudzoziemcom po stronie białoruskiej swoje numery telefonu, w pewien sposób zachęcają ich do nielegalnego przekraczania granicy – przekazała Straż Graniczna, komentując w tych słowach zatrzymanie Syryjczyka, do którego doszło w miniony weekend.

Przypomnijmy, że Syryjczyk został znaleziony w weekend przy granicy polsko-białoruskiej. Zatrzymany mężczyzna "od razu zadeklarował, a następnie potwierdził pisemnie, że nie chce ochrony międzynarodowej w Polsce".

- Aktywiści twierdzili inaczej. Okazało się również, że przy granicy czekało na niego dwóch kurierów, obywateli Rosji - wskazała Straż Graniczna.

Syryjczyk nie chce ochrony w Polsce?

- Aktywiści zadzwonili na numer alarmowy z informacją, że są przy rannym cudzoziemcu przy granicy. Strażnicy graniczni znaleźli tego mężczyznę. Nie było przy nim nikogo. W szpitalu lekarze orzekli, że jego zdrowiu nic nie zagraża - przekazali funkcjonariusze.

Jak dodali, zatrzymany nie wymagał pomocy lekarskiej, otrzymał tylko leki przeciwbólowe.

- Syryjczyk napisał oświadczenie, że chce jechać do Luksemburga i nie chce ochrony w Polsce. W tym czasie do szpitala zgłosiła się osoba podająca się za pełnomocnika cudzoziemca. Na miejscu dała mu dokumenty do podpisu - poinformowała Straż Graniczna.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 06.10.2022 15:27
Źródło: Twitter