„To jest bomba!”. Ukraina będzie importować gaz za pośrednictwem Baltic Pipe

- Możemy teraz odbierać gazu przez ten gazociąg i mamy wstępne umowy z dostawcami tamtejszego gazu, a nawet jest wolna przepustowość, która można powiedzieć została specjalnie pozostawiona Naftogazowi - przekazał w rozmowie z Interfax Ukraine prezes Naftogazu Jurij Witrenko. Szef ukraińskiej spółki podkreślił jednak, że przy obecnych cenach firma nie ma środków na import tego gazu.
- Problem to fakt, że miliard metrów sześciennych gazu, który moglibyśmy kupić z tej rury na zużycie tej zimy kosztowałby dwa miliardy dolarów przy obecnych cenach. Naftogaz nie ma pieniędzy by go teraz kupić - zaznaczył.
"To jest bomba!"
"To jest bomba! Prezes ukraińskiego Naftogazu twierdzi, że miliard metrów sześciennych z docelowo 10 mld rocznej przepustowości Baltic Pipe został «zarezerwowany» pod dostawy gazu przez Polskę na Ukrainę. Kijów szuka środków by mógł ruszyć import. PGNiG rozmawiał o umowie od lat!" - komentuje na Twitterze dziennikarz BiznesAlert.pl Wojciech Jakóbik.
To jest bomba! Prezes ukraińskiego Naftogazu twierdzi, że miliard metrów sześciennych z docelowo 10 mld rocznej przepustowości Baltic Pipe został "zarezerwowany" pod dostawy gazu przez Polskę na Ukrainę. Kijów szuka środków by mógł ruszyć import. PGNiG rozmawiał o umowie od lat!
— Wojciech Jakóbik (@wjakobik) October 7, 2022
Komentarze
Fikcja sankcji: Europa nadal kupuje rosyjski gaz

Tragiczna noc na Ukrainie. 12 osób nie żyje, wśród ofiar dziecko

Polskie wojsko poderwało myśliwce. Zamknięte dwa lotniska

Ważne informacje z granicy. Straż Graniczna wydała komunikat

Sukces rządów Tuska. Polska poza dwudziestką największych gospodarek świata
