Szukaj
Konto

Eksplozja na moście Krymskim. Moskwa uderza w… Bułgarię

13.10.2022 09:41
Most Krymski
Źródło: PAP/EPA/MAXAR TECHNOLOGIES HANDOUT
Komentarzy: 0
„Moskwa wytacza poważne zarzuty, które odbijają się głośnym echem w bułgarskiej polityce wewnętrznej” – podaje w czwartek „Deutsche Welle”, komentując narrację Rosji ws. ataku na most Krymski.

Aleksandr Bastrykin, przewodniczący Komitetu Śledczego Federacji Rosyjskiej, w rozmowie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem przekazał, że odkryto trasę ciężarówki, w której doszło do wybuchu.

To Bułgaria, Gruzja, Armenia, Osetia Północna oraz Kraj Krasnodarski

- poinformował Bastrykin. Warto podkreślić, że Bułgaria to jedyny kraj należący do NATO i Unii Europejskiej, który trafił na tę listę i który znalazł się w kręgu "podejrzanych" o wywołanie 8 października eksplozji na moście Krymskim.

Nerwowa reakcja Sofii

Rosyjskie zarzuty dotyczące domniemanego nowego "bułgarskiego tropu" wywołały w Sofii falę niepokoju: Czy Kreml oskarża Bułgarię o dokonanie wrogiego aktu? Czy grozi jej wciągnięcie w wojnę? Czy istnieje związek między płynącymi z Moskwy oskarżeniami a dwoma eksplozjami w bułgarskich fabrykach broni w sierpniu i wrześniu 2022?

- zastanawia się "Deutsche Welle".

Już następnego dnia po wypowiedzeniu oskarżeń ze strony Rosji tymczasowy premier Bułgarii Galap Donev publicznie odpowiedział, stanowczo odrzucając udział swojego kraju w ataku na most. Zapowiedział również, że w sprawie zostanie przeprowadzone rzetelne śledztwo.

Jak na razie Bułgaria została wymieniona jedynie jako punkt geograficzny na trasie ciężarówki. Nic więcej

- oznajmił szef bułgarskiego rządu. Jak się okazuje, już wcześniej Bułgarzy zlecili służbom specjalnym sprawdzenie rosyjskiej wersji trasy ciężarówki. Niestety, Państwowa Agencja Bezpieczeństwa Narodowego jest w tej sprawie zdana na informacje z Moskwy, które z wiadomych przyczyn nie są ani dostępne, ani tak naprawdę wiarygodne.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 13.10.2022 09:41
Źródło: dw.com