Adam Zyzman: Wejdą…? Uderzą…?

Nie musiały podejmować, bo zrobili to za nich sami Polacy, przekonani przez propagandę, że tą złą stroną jest Solidarność (duży w tym udział ówczesnego rzecznika prasowego rządy, niedawno zmarłego Jerzego Urbana). Polacy, może to byli p.o. Polaków, których kolejne pokolenie donosi dziś na Polskę do nowego hegemona tyle, że w Brukseli.
Wróćmy jednak do tych dywagacji "wejdą - nie wejdą". Dziś władze Kremla chcą nie tylko Polsce, ale całej Europie i światu narzucić kolejną alternatywę: "uderzą bombą jądrową - czy nie uderzą?"! I to to właśnie pytanie ma paraliżować niezdecydowanych w myśleniu o dalszych losach wojny rosyjsko - ukraińskiej! To oni rozważając tę współczesną alternatywę, krzyczą z różnych stron " nie stawiać Rosji pod ścianą, bo…!", "pozwolić jej wyjść z wojny z twarzą, bo…!", zostawić jej Krym i wschodnie okręgi, bo…!"itd.
Nie myślą nawet o tym, że zostawienie Rosji choć jednej piędzi ziemi ukraińskiej pozwoli włodarzowi Kremla przedstawiać to jako sukces wojenny, nie mówiąc już o uregulowaniu zapłaty za dokonane na Ukrainie zniszczenia i zbrodnie. Dlatego chcę przypomnieć tym wszystkim zatroskanym o los świata i Europy, że po upadku ZSRR nie znaleziono żadnych planów wojskowej interwencji w Polsce w roku 1981, co świadczyło, że zatroskanie p.o. o los Polski i Polaków i wybór "lepszego zła" na wypadek "gdyby weszli" był fałszywy. Był desperackim wypowiedzeniem wojny swemu(?) narodowi, byle tylko utrzymać władzę i pozycję!
Nie twierdzę, że Rosja nie byłaby skłonna rzeczywiście użyć broni jądrowej, gdyby np. wrogie wojska zbliżały się do Moskwy, czy Petersburga, ale dopóki wojna toczy się na terenie Ukrainy, a nie samej Rosji, Rosjanie zdają sobie sprawę, że ruszenie atomowego arsenału mogłoby przyśpieszyć dzień, w którym pociski jądrowe zagroziłyby Moskwie!
Adam Zyzman
Iran ma nowego najwyższego przywódcę. Jest decyzja po śmierci Chameneiego

Szef robotyki OpenAI rezygnuje. W tle wykorzystanie sztucznej inteligencji do wojny i nadzoru

Wiceszef irańskiego MSZ grozi Europejczykom: "Będą uzasadnionym celem, jeśli dołączą się do wojny"

Agencja AP: Rosja próbuje zaangażować się w konflikt na Bliskim Wschodzie

„Mamy ludzi, którzy mogą tam rządzić”. Trump zapowiada zmiany w Iranie
