Tajna mobilizacja na Białorusi. Są nowe informacje

Jak już informowaliśmy na naszym portalu, według źródeł, na które powołuje się białoruski portal Nasza Niwa, Alaksandr Łukaszenka podjął decyzję o przeprowadzeniu na Białorusi tajnej mobilizacji. Ma ona zostać przeprowadzona pod przykrywką testu sprawności wojskowej. W pierwszej kolejności mają zostać zmobilizowani mężczyźni ze wsi, a pierwszy etap mobilizacji całkowicie pominie mieszkańców największych białoruskich miast. Mobilizacja zwiększa prawdopodobieństwo eskalacji konfliktu na granicy białorusko-ukraińskiej.
Tymczasem, jak podaje Radio Racja, po zakończeniu trwającej ustawowo półtora roku czynnej służby wojskowej młodzi żołnierze mają pozostać w koszarach.
Oficerowie mają zmusić ich do podpisywania kontraktu na dalszą służbę w armii. "Twierdzą, że kontrakt przewiduje wypłatę pomocy pieniężnej dla rodziny na wypadek śmierci lub kalectwa, a jeśli żołnierze go nie podpiszą, zostaną wcieleni do wojska na mocy rozkazu mobilizacyjnego, bez tych gwarancji" - czytamy.
ONZ: Konflikt USA i Izraela z Iranem wymyka się spod kontroli

Dekarbonizacja? Gen. Wroński: Od kopalin będzie zależało, czy wygramy, czy przegramy wojnę

Rosyjski dron uderzył w elektrownię w Estonii. Alarm w regionie
Węgry zakręcają gaz Ukrainie. Orban stawia warunek

Ważne doniesienia z granicy. Straż graniczna wydała komunikat

