Szukaj
Konto

800-lecie przybycia dominikanów do Polski. Abp Jędraszewski przypomina św. Jacka i bł. Czesława

30.10.2022 19:00
Bazylika Świętej Trójcy w Krakowie
Źródło: wikimedia commons/CC BY-SA 4.0/Strumyczek
Komentarzy: 0
W bazylice Świętej Trójcy abp Marek Jędraszewski przewodniczył Mszy św. z okazji 800-lecia przybycia św. Jacka do Krakowa. W homilii przypomniał historię pierwszych polskich dominikanów - św. Jacka i bł. Czesława. Zwrócił też uwagę, że historia czasów, w których żyli - choć odległa, wydaje się bliska ze względów na podobieństwo problemów, m.in. tych związanych z rozpowszechnianymi błędami antropologicznymi.

Św. Dominik Guzman

Odnosząc się w czasie homilii do historii Zacheusza, abp Marek Jędraszewski podkreślił, że udziałem każdego człowieka, który uwierzył w Chrystusa stało się zbawienie. Zwrócił uwagę, że historia Zacheusza urzeczywistniła się w życiu Dominika Guzmana. Było w nim wielkie pragnienia poznania Chrystusa - robił to przez lekturę Pisma Świętego, kontemplację Chrystusa ukrzyżowanego i modlitwę. Metropolita wskazał też na kaznodziejską działalność św. Dominika, w którego czasach Kościół zmagał się z herezjami albigensów i waldensów.

- Dominik patrzył na nich jako na ludzi zagubionych. Nie jako tych, których trzeba nawracać mieczem, orężem, przemocą. Szedł do nich ze słowami prawdy - mówił abp Jędraszewski zaznaczając, że ten styl ewangelizacji zaczął pociągać innych, którzy gromadzili się wokół Dominika. W ten sposób powstał Zakon Kaznodziejski.

Pierwsi polscy dominikanie

Arcybiskup przywołał historię pierwszych polskich dominikanów - św. Jacka i bł. Czesława, których Dominik przyjął do zakonu i nałożył habit w klasztorze przy bazylice św. Sabiny na Awentynie. Stało się to na prośbę biskupa krakowskiego Iwona Odrowąża, który poznał osobiście założyciela zakonu, a w 1222 roku przyjął pierwszych polskich dominikanów na Wawelu. Kilka miesięcy później przekazał im drewniany kościółek Świętej Trójcy - to na jego miejscu stoi dzisiejsza bazylika i klasztor przy Stolarskiej w Krakowie.

Z Krakowa zakonnicy udawali się do Pragi, Wrocławia, Kamienia Pomorskiego, Gdańska i Sandomierza, Chełma, Płocka, Elbląga, Torunia, Rygi, Królewca, a później także do Kijowa, gdzie zakładali kolejne klasztory.

- Rozrastała się ta wspólnota dominikańska i szła, by głosić Ewangelię ludziom, którzy jeszcze o Chrystusie nie słyszeli, by zauroczyć ich Chrystusem, by doprowadzić ich do tej szczególnej przemiany serc i umysłów, jaka stała się udziałem Zacheusza - mówił abp Jędraszewski.

Rozrastanie się wspólnoty

Gdy w 1257 roku w Krakowie umierał św. Jacek, w tej części Europy było blisko 30 klasztorów dominikańskich, a liczba zakonników była szacowana na 300-400.

- To coś wspaniałego, co się 800 lat temu tutaj działo. Coś niezwykłego dzięki niezwykłym ludziom - świętym, żyjącym naprawdę Ewangelią każdego dnia i pociągającym do Ewangelii tylu ludzi, którzy jeszcze o Chrystusie nie słyszeli - mówił metropolita krakowski.

Misja dziś

Arcybiskup zwrócił też uwagę, że choć historia ta jest odległa, to wydaje się bliska ze względu na podobieństwo problemów - m.in. współczesne błędy antropologiczne czy przemoc wobec świętych znaków.

- Trzeba z tą samą mocą ducha, z tą samą głębią wiary i podobną miłością iść i mówić kim jest Chrystus, czym jest zbawienie, które może stać się udziałem nas wszystkich, czym jest nadzieja, która winna ożywiać nasze serca - mówił metropolita krakowski wskazując także na konieczność uczenia miłości do Boga, Kościoła i drugiego człowieka. - Uczyć prawdą w miłości. Uczyć miłością, która jest osadzona na Chrystusowej prawdzie - dodawał metropolita.

Życzył dominikanom, aby zawsze i wszędzie byli otaczani szacunkiem i wdzięcznością i aby na nich spełniły się słowa św. Pawła: "Aby w was zostało uwielbione imię Pana naszego Jezusa Chrystusa".

biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej / Kraków

Komentarzy: 0
Data publikacji: 30.10.2022 19:00
Źródło: KAI