Szef NATO: Eksplozja w Przewodowie nic nie mówi o naszych zdolnościach obrony przeciwlotniczej

"Systemy obrony przeciwlotniczej na wschodzie są po to, żeby bronić nas przed atakami. Ataki - pociski manewrujące, balistyczne - mają specyficzne cechy, które wychwytujemy i monitorujemy, by następnie ocenić, czy faktycznie mamy do czynienia z atakiem czy czymś innym. Jak już mówiłem, mieliśmy najprawdopodobniej do czynienia z rakietą ukraińskiej obrony przeciwlotniczej. Taka rakieta nie ma cech ataku. To tłumaczy, dlaczego wyglądało to tak, jak wyglądało. Nie mówi to jednak nic o naszych możliwościach obrony przed celowymi atakami na terytorium NATO" - wyjaśniał Stoltenberg.
W środę o godz. 10 rozpoczęło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej NATO na poziomie ambasadorów poświęcone wybuchowi w Polsce, w wyniku którego zginęły dwie osoby.
Komentarze
Były szef ukraińskiego MSZ: „Polityka Polski przypomina działania Rosji”

Mularczyk do Zełenskiego: Zwróci Pan pomoc, jaką Polska udzieliła Ukrainie?

Zełenski wyjawił, co otrzymał od Nawrockiego. „Nigdy o tym nie mówiłem”
Zełenski uderza w Nawrockiego. „Działa jak Viktor Orban”


