Mateusz Borek nie wytrzymał. Mocne słowa dziennikarza na temat reprezentacji Polski

Już za niespełna tydzień Biało-Czerwonych czeka inauguracyjne spotkanie z Meksykiem. Zdaniem wielu ekspertów dla obu drużyn jest to bardzo ważne spotkanie na samym starcie z powodu ich walki o zajęcie drugiego miejsca, które pozwala awansować do kolejnej rundy mundialu.
Nie brak bowiem opinii, że wielkim zaskoczeniem byłaby sytuacja, w której to z grupy Polaków z pierwszego miejsca nie wyszłaby Argentyna, która jest jednym z faworytów turnieju. Należy jednak dodać, że już nie do takich sensacji w dziejach mistrzostw świata dochodziło.
Mateusz Borek o reprezentacji Polski
Ostatnim sprawdzianem dla Polaków przed mundialem było spotkanie towarzyskie z Chile. Polacy ostatecznie wygrali po golu Krzysztofa Piątka, lecz nie brak jest zdań, że styl, w jakim zagrali Polacy, pozostawia bardzo dużo do życzenia.
Na temat spotkania na Kanale Sportowym głos zabrał dziennikarz Mateusz Borek, który skrytykował pewne elementy gry Biało-Czerwonych w konfrontacji z Chile.
- Nie rozumiem, jak możesz 20 lat grać w piłkę i ci przy przyjęciu piłka odskakuje na pięć metrów. Albo nie rozumiesz geometrii tej gry. Ja nie kumam tego - komentował Borek na Kanale Sportowym.
- W pierwszej połowie my mamy tak: Bednarek laga, Krychowiak laga, Kiwior laga… No jak my chcemy grać w piłkę? Z drużyną, która zajęła siódme miejsce w eliminacjach strefy południowoamerykańskiej, a na osiemnaście meczów wygrała pięć. Ja myślałem, że wyjdziemy i się będziemy bawić. Że Szymański strzeli jedną, dwie poda, a my się po prostu męczyliśmy długimi fragmentami. Chyba że my poza czterema piłkarzami nie mamy tego potencjału - dodał dziennikarz.
Stanowski przerywa milczenie. Zdradza szczegóły odejścia z Kanału Sportowego

Burza wokół Kanału Sportowego. Zwolniony dziennikarz odpowiada Borkowi

„O Tusku co leży i kwiczy”. Awantura na Kanale Sportowym. Mocne słowa Roberta Mazurka
Stanowski odszedł z Kanału Sportowego. Borek przerywa milczenie
Krzysztof Stanowski złożył wypowiedzenie. Jest oświadczenie Kanału Sportowego


