Szukaj
Konto

„Nie mogę tego dłużej legitymizować”. Aktywista odszedł z młodzieżówki Lewicy. Awantura na Twitterze

28.11.2022 12:53
Awantura
Źródło: Pixabay.com
Komentarzy: 0
„27.11.22. Dzisiaj dobiega końca moja obecność w Młodej Lewicy” – napisał na Twitterze Adam Boch.

Byłem tu od prawie 4 lat, najpierw zarządzając strukturami w Pile, potem w Wielkopolsce, a następnie jako sekretarz zarządu krajowego.

Nie mogę jednak dłużej legitymizować tego co się dzieje w stowarzyszeniu

- pisze Adam Boch, który nie podaje przyczyn odejścia. Najwyraźniej jednak został zawieszony przez sąd koleżeński.

Awantura

Jednak pewne światło na temat atmosfery, w jakiej się to odbyło, rzucają inne komentarze.

We wrześniu opuściłem Młodą Lewicę (usunięto mnie dopiero parę dni temu, na chwilę przed wyborami XD) po miesiącach szczucia na mnie przez inne os. członk., często wysoko postawione.

ML nie jest safe-spacem. Mówienie, że wszystko gra, to koloryzowanie toksycznej rzeczywistości

- pisze Wiktor Bielecki.

Parę lat temu zapisałem się do Młodej Lewicy, bo zainspirował mnie aktywizm @boch_adam. Zawsze miałem o nim wysokie mniemanie i imponował mi swoją działalnością. Jeśli ML odwraca się od takich osób jak on i Ty, to dla mnie znak, że dzieje się coś bardzo złego. A brak transparentności całej sytuacji dziala raczej na ich szkodę

- pisze inny twitterowicz.

Well, ja jako wiceprzewodnicząca odeszłam po nagonce, którą urządziło mi kilku członków. Jedna Pani rzucała w moim kierunku fałszywymi oskarżeniami - decyzją zarządu miała mnie przeprosić. Czekam już 1,5 roku

- pisze Agata Linca.

W ML najzwyczajniej w świecie panuje swego rodzaju sekciarstwo. Powszechne przekonanie o zajebistości, gdzie wrogiem jest każdy kto śmie to podważyć. Sam się na to nadziałem wielokrotnie…

- pisze Szymon Grabowski.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 28.11.2022 12:53
Źródło: TT