Nieoficjalnie: Pentagon rozważa wysłanie na Ukrainę pocisków o zasięgu 150 km

Boeing złożył europejskiemu dowództwu sił USA (EUCOM) propozycję uruchomienia produkcji w trybie przyspieszonym pocisków łączących naprowadzane przez GPS małe bomby lotnicze GBU-39 z silnikami rakiet M26 wystrzeliwanych z systemów HIMARS. Pociski te podwoiłyby zasięg rażenia ukraińskich sił za pomocą wyrzutni HIMARS i M270 MLRS, bo obecnie używane rakiety GMLRS mają zasięg 70-80 km.
Boeing i Pentagon odmówiły komentarza
Ukraińcy od dawna ubiegają się o broń, która pozwoliłaby im razić cele znajdujące się dalej za linią frontu, jednak USA konsekwentnie odmawiały dostarczenia wystrzeliwanych z HIMARS rakiet ATACMS o zasięgu 300 km. "Nie chcemy, żeby zaczęli bombardować terytorium Rosji" - wyjaśniał na początku listopada prezydent Joe Biden.
Oba komponenty systemu GLSDB - rozwijanego od 2019 r. przez firmy Boeing i Saab - są szeroko dostępne i stosunkowo niedrogie, dzięki czemu pierwsze sztuki pocisków mogłyby być dostępne już na początku 2023 r., choć w ograniczonych ilościach ze względu na niski poziom produkcji.
Zarówno Boeing, jak i Pentagon odmówiły komentarza w sprawie.
Propozycja produkcji GLSDB jest jednym z kilku pomysłów produkcji nowej amunicji w odpowiedzi na zwiększony popyt ze względu na topniejące zapasy amunicji w arsenałach USA, potrzeby Ukrainy oraz państw wschodniej flanki NATO. Zwiększenie produkcji planuje m.in. mający w swojej ofercie systemy HIMARS Lockheed Martin, zaś Pentagon oznajmił, że rozważa przyspieszenie produkcji pocisków artyleryjskich kalibru 155 mm poprzez umożliwienie ich wytwarzania firmom prywatnym.
Imperialny odwrót Rosji. Putin przegrywa kolejne bitwy




