Szukaj
Konto

„Szczucie na Niemców”. Znany dziennikarz „GW” niezadowolony z okładki „Tygodnika Solidarność”

29.11.2022 18:21
Siedziba Agory i Gazety Wyborczej na ul. Czerskiej w Warszawie
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 3,0 Adrian Grycuk
Komentarzy: 0
„Nowy niemiecki lebensraum” – taki jest tytuł nowego numeru „Tygodnika Solidarność”, którego okładka wzbudziła poruszenie w proniemieckich środowiskach w Polsce.

Gorzej PiS owi wychodzi w badaniach, że szczucie na Niemców trochę żre. A skoro przejściowo nie ma uchodźców ..

- pisze Paweł Wroński, dziennikarz "Gazety Wyborczej", udostępniając okładkę "Tygodnika Solidarność".

"To imperium się nie sprawdza"

Mamy w Polsce i Europie duży problem. Ten problem nazywa się Niemcy i zaczyna być trudny do zniesienia.

(…)

Henry Kissinger powiedział o Niemcach, że są "zbyt duzi na Europę, ale zbyt mali na wielki świat". Dziś na naszych oczach tamta gorzka przepowiednia guru XX-wiecznego realizmu geopolitycznego zaczyna się sprawdzać. Niemcy z trzeciej dekady XXI wieku nie zamierzają zadowolić się rolą jednego z wielu krajów Unii Europejskiej. Oni chcą przewodzić i mają do przewodzenia nie tylko szereg potrzebnych zasobów. Na dodatek w czasie tych minionych kilkunastu lat wyćwiczyli się w trudnej sztuce narzucania swojej wizji i woli pozostałym. Najchętniej robią to oczywiście dyskretnie - tak, by ich własny interes był dobrze zawinięty w sreberko z błękitnym logo zjednoczonej Europy. Ale jak trzeba, to umieją zadziałać i bardziej zdecydowanie. Kłopot polega na tym, że to nowe niemieckie przywództwo coraz częściej bywa dla Europy i dla Polski mocno problematyczne. Zaś obecny kryzys energetyczny - będący przecież bezpośrednią konsekwencją niemieckiego pomysłu na oparcie zielonej transformacji na tanim gazie z Rosji - to tylko jeden z wielu dowodów, że ten niemiecki leadership niedobrze nam wszystkim służy

- pisze w tekście "To imperium się nie sprawdza" Rafał Woś.

W 2008 roku Frank-Walter Steinmeier, obecnie prezydent, wówczas minister spraw zagranicznych, napisał w przedmowie do katalogu wystawy o Romanowach i Hohenzollernach, że porozumienie niemiecko-rosyjskie zawsze było dobre dla całej Europy. Weźmy jednego z poprzedników Steinmeiera. Na początku lat dwutysięcznych były kanclerz Helmut Schmidt pisał w tygodniku "Die Zeit", że Niemcy w swym podejściu do państw położonych między Niemcami a Rosją powinny przede wszystkim pamiętać, by nie urazić dumy Rosjan, nie przejmując się przedmiotowym potraktowaniem innych narodów regionu

- mówi z kolei Mateusz Fałkowski, wiceszef Instytutu Pileckiego w Berlinie, w rozmowie z Agnieszką Żurek.

"Problem nie tylko Polski"

Niemcy kolejny raz stają się najważniejszym wyzwaniem naszej polityki. Być w Europie i nie dać się zdominować przez Niemcy to problem nie tylko Polski. "Główną orientacją każdego z państw europejskich coraz bardziej zaczyna być jego stosunek do Niemiec i do planów polityki niemieckiej; w końcu zaś o przymierzach i porozumieniach zaczyna decydować przede wszystkim potrzeba zabezpieczenia się przed Niemcami" - pisał w 1908 roku Roman Dmowski w publikacji pt. "Niemcy, Rosja a kwestia Polska". (…) Znowu Niemcy, a właściwie trzeba byłoby dodać: znowu Niemcy i Rosja, bo Rosja weszła w rolę, która zawsze wychodziła jej najlepiej, czyli w rolę najeźdźcy. Pewne style politycznego myślenia się nie zmieniają. Polska ma podwójny problem z Niemcami, ponieważ z jednej strony nasz wybór, nasze losy i naszą przyszłość związaliśmy z Europą Zachodnią, a największym graczem w Europie są właśnie Niemcy

- pisze Jakub Pacan.

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.11.2022 18:21
Źródło: Tygodnik Solidarność/ TT