„Meghan i Harry”. Burza po premierze serialu o mieszkańcach Pałacu Buckingham

Na platformie Netflix pojawiły się pierwsze trzy z sześciu odcinków serialu "Harry & Meghan". W produkcji książę Harry ujawnił kulisy swojego związku z Meghan Markle. Młodszy syn króla Karola III ujawnia, że poświęcił wszystko by chronić żonę i zapewnić jej bezpieczeństwo. Harry przekonuje, że rodzina królewska nie dostrzegała chronienia Markle przed np. tabloidami.
Premiera wywołała burzę wśród brytyjskich tabloidów i wściekłość fanów królewskiej rodziny.
Ekspert komentuje
Mimo, że od premiery serialu minęło już kilka dni, Pałac Buckingham konsekwentnie milczy. Nie wydano żadnego oficjalnego oświadczenia w tej sprawie, co - według wielu ekspertów - jest celową taktyką rodziny królewskiej.
Znawca brytyjskich obyczajów, dziennikarz Maciej Czajkowski w rozmowie z portalem Onet twierdzi, że Pałac Buckingham w ogóle nie odniesie się do zarzutów kierowanych przez Harry’ego i Meghan.
- Wejście w interakcję z narracją Harry'ego oznaczałoby dla rodziny królewskiej usankcjonowanie jej. Windsorowie dobrze wiedzą, że utraciliby wtedy kontrolę nad informacją - uważa Czajkowski.
- Harry nie tylko wypisał się z Rodziny Królewskiej, ale też z niepisanej dwustronnej umowy pomiędzy brytyjskimi tabloidami i królewską firmą. Obie strony tego układu, delikatnie mówiąc, były niezadowolone z decyzji Harry'ego. Prasa z powodu utraty sporych dochodów, które mogły generować choćby fotografie paparazzi robione młodej rodzinie Susseksów - dodaje ekspert w rozmowie z Onetem.
Harry próbował pogodzić się z Williamem? Pałac Buckingham przerywa milczenie
Były książę Andrzej aresztowany. Król Karol III zabrał głos

Były książę Andrzej aresztowany. To brat króla Karola III
Pałac Buckingham. Księżna Meghan opublikowała wzruszający wpis

Pałac Buckingham. Książęca para opublikowała poruszający wpis


