Niemcy uruchomili pierwszy gazoport

Jak informuje serwis dw.com, wojna na Ukrainie przyniosła dramatyczne konsekwencje dla całego kraju, ale także dla inflacji i bezpieczeństwa energetycznego Europy. Stąd decyzja, by w Niemczech otwierać kolejne obiekty.
- Wtedy będziemy mogli powiedzieć: Niemcy zagwarantowały sobie bezpieczeństwo energetyczne. Pod tym względem to dobry dzień - wyjaśnił kanclerz Scholz.
Nowe rozwiązania dla niezależności
Braki dostaw z Rosji mają być uzupełnione dzięki terminalowi LNG znajdującemu się u wybrzeży Dolnej Saksonii na Morzu Północnym. Dzięki nowemu rozwiązaniu ma zostać wypełnione blisko 6 proc. zapotrzebowania Niemiec na gaz.
Sercem całego systemu ma być statek "Höegh Esperanza", który został zacumowany przy molo. Będzie on przetwarzać skroplony gaz ziemny dostarczany tankowcami w stan gazowy.
Na tym jednak nie koniec. Do końca przyszłego roku powstaną inne pływające terminale gazu płynnego. Planuje się je otworzyć w Brunsbüttel (Szlezwik-Holsztyn), Stade (Dolna Saksonia) oraz Lubmin (Meklemburgia-Pomorze Przednie).
Niemieccy analitycy: poziom ryzyka morskiego w Cieśninie Ormuz na poziomie krytycznym

Strajk niemieckich dziennikarzy wymusił podwyżki
Niemcy zaciskają pasa przed świętami. Widać wyraźną zmianę
Dziesiątki milionów euro rocznie. Europa Wschodnia priorytetem niemieckiej Fundacji Adenauera

Szef MSZ Niemiec: "Sprowadziliśmy na Polskę niewyobrażalne cierpienia"


