Szukaj
Konto

Tusk wściekły. Żąda usunięcia filmu „Nasz człowiek w Warszawie”. Autor: To nie koncert życzeń

29.12.2022 13:49
Donald Tusk
Źródło: Wikipedia CC BY-SA 2,0 de DanySahneMUC
Komentarzy: 0
Dokument TVP „Nasz człowiek w Warszawie”, autorstwa Marcina Tulickiego, zawiera opis faktów z okresu „resetu z Rosją” za rządów Donalda Tuska oraz jego archiwalne wypowiedzi. Tusk pozwał dyrektora TAI Jarosława Olechowskiego i autora filmu.

Były premier uważa, że wcale nie prowadził prorosyjskiej polityki (tytuł filmu jest cytatem z rosyjskich mediów określających Tuska jako "ich człowieka w Warszawie") i żąda usunięcia filmu z internetu. Chce również przeprosin i kary finansowej.

"To nie koncert życzeń"

Rozumiem, że ten film może być dla Tuska niewygodny, ale to nie jest koncert życzeń. W Niemczech, gdy ktoś krytykuje Angelę Merkel, nikt nie zastrasza dziennikarzy

- komentuje Marcin Tulicki.

Prawnicy Tuska uważają, że teza o prorosyjskiej polityce Tuska to "alternatywna rzeczywistość", ale z drugiej strony usiłują udowodnić, że prowadzenie takiej polityki było koniecznością. Według nich twórcy filmu posługują się "technikami manipulacyjnymi" w celu lansowania tezy o tym, że "prowadząc prorosyjską politykę, był wręcz współodpowiedzialny za inwazję wojsk Federacji Rosyjskiej na Ukrainę oraz dokonane przez nie zbrodnie wojenne". W samym pozwie Donald Tusk wielokrotnie nazywany jest "mężem stanu". W opinii prawników jako "kozioł ofiarny" jest przedstawiany jak "Żyd" czy "kułak".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 29.12.2022 13:49
Źródło: tysol.pl