Premier Armenii odwraca się od Kremla? Mówi o rozmowach z Radą Bezpieczeństwa ONZ

Jak informuje "The Moscow Times", premier Armenii jest wściekły na postawę Kremla wobec konfliktu w Górskim Karabachu. Nikol Paszynian twierdzi, że Moskwa pokazała, że nie jest w stanie zapewnić Armenii stabilności w regionie po tym, jak zaognił się konflikt z Azerbejdżanem.
Rozmowy z Radą Bezpieczeństwa ONZ
- Jeśli z przyczyn obiektywnych lub subiektywnych Rosja nie jest w stanie zapewnić stabilności w Górskim Karabachu, to uważam, że powinna zainicjować rozmowy w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w celu przysłania dodatkowego, wielonarodowego kontyngentu pokojowego - powiedział Paszynian, którego cytuje serwis Onet, powołując się na "The Moscow Times".
Premier Armenii uważa, że działania Azerbejdżanu naruszyły szósty punkt trójstronnego oświadczenia o zawieszeniu broni z listopada 2020 r. W tym dokumencie Kreml zobowiązał się do zapewnienia bezpieczeństwa w Górskim Karabachu.
Zdaniem Paszyniana "Azerbejdżan przygotowuje kolejną prowokację militarną", a rozwój sytuacji nie wskazuje na to, że Rosja zdoła zapewnić spokój w Górskim Karabachu.
Unijna polityka klimatyczna wyklucza produkcję uzbrojenia
Szef FBI: Związani z Rosją hakerzy atakują użytkowników komunikatorów, w tym polityków
Piotr Skwieciński: To nie ideologia, lecz interesy decydują, czy Zachód nam pomoże

Media ujawniają: wojna w Agorze



