Tusk zapowiada stworzenie specjalnego „korpusu”. „Armia 40 tysięcy wolontariuszy”

Odpowiadając na pytanie jednej z osób o sposób na wygranie wyborów Tusk stwierdził, że potrzebna jest maksymalna mobilizacja ludzi.
Mamy ludzi, którzy w tej chwili profesjonalnie zajmują się zorganizowaniem armii 40 tys. wolontariuszy i myślę, że w ciągu 1,5 miesiąca będziemy gotowi z pełnym korpusem ochrony wyborów. 40 tys. ludzi wyszkolonych, którzy będą pilnowali, żeby nam nie skręcili tych wyborów
- stwierdził.
"Tamta strona jest bardzo zmobilizowana"
Zastrzegł, że wierzy w swoje siły, ale zwrócił uwagę na kluczową rolę wyborców. Szef PO stwierdził, że demokracja to jest nieustanne starcie, wymaga wysiłku, a czasami waleczności, gotowości podjęcia konfrontacji i mobilizacji.
- Tamta strona, i chcę wam to powiedzieć bardzo wyraźnie, była i jest bardzo zmobilizowana. W jakimś sensie muszę powiedzieć, że tamta strona poważniej podchodzi do tej konfrontacji. Im tak jakby, a przynajmniej tak było do niedawna, bardziej zależało. Jeśli nam nie będzie bardziej zależało niż im to znowu przegramy te wybory - powiedział.
- Mobilizacja to jest coś, czego potrzebujemy bezwzględnie i tak zawsze było w polityce - podkreślił Tusk.
Dekarbonizacja? Gen. Wroński: Od kopalin będzie zależało, czy wygramy, czy przegramy wojnę

Były europoseł PO: "Tusk już kłamie bez BHP, a to znaczy..."
Szłapka przeprasza za kłamstwo Tuska. "Wprowadzenie w błąd"
Rząd Donalda Tuska szantażuje finansowo władze Zabrza ws. uchwały chroniącej miasto przed skutkami paktu migracyjnego

Rząd Donalda Tuska szantażuje finansowo władze Zabrza ws. uchwały przeciwko przymusowej relokacji imigrantów


