Szukaj
Konto

„Solorz się wściekł”. „Do Rzeczy” zdradza zaskakujące kulisy odejścia dziennikarki z Polsatu

26.01.2023 11:20
Dorota Bawołek
Źródło: screen video Polsat News
Komentarzy: 0
„Solorz się wściekł. Powiemy, że nas to nie dziwi” – piszą na łamach tygodnika „Do Rzeczy” Cezary Gmyz i Piotr Gociek. Zdaniem publicystów dziennikarka Polsat News Dorota Bawołek podpadła kierownictwu stacji podczas grudniowej imprezy Polsatu. 

Korespondent Polsatu w Brukseli Dorota Bawołek pracowała dla Polsatu aż 15 lat. W czwartek portal Wirtualnemedia.pl poinformował, że dziennikarka zakończyła swoją współpracę ze stacją. Nie są znane przyczyny zakończenia tej współpracy; nie informują o nich zarówno stacja, jak i dziennikarka. Widzowie zauważyli, że od kilku tygodni Bawołek nieczęsto pojawiała się na antenie Polsat News.

Czytaj więcej: Znana dziennikarka kończy współpracę z Polsatem. Pracowała dla stacji 15 lat

Zaskakujące kulisy odejścia

Tymczasem kulisy sprawy zdradził tygodnik "Do Rzeczy". Publicyści Cezary Gmyz i Piotr Gociek twierdzą, że Dorota Bawołek wpadła w "niełaskę" kierownictwa stacji na grudniowej imprezie Polsatu, ponieważ nie przestrzegała obostrzeń związanych z koronawirusem.

Ponieważ właściciel Polsatu jest poważnie chory i przechodzi leczenie, które osłabiło mu odporność, zarządzono, że wszyscy goście mają się przetestować na COVID-19. Przetestowała się i Bawołek. Test wyszedł pozytywnie. Na bramce testów nikt jednak nie sprawdzał i udało się jej przedostać na salę. Gdzie cyknęła sobie parę selfiaczków, w tym z Solorzem. Potem zaś pochwaliła się, jaka to ona sprytna, że z COVID przedarła się na imprezę. No i Solorz się wściekł. Powiemy, że nas to nie dziwi

- pisali Gmyz z Goćkiem w rubryce "Dwaj panowie G".

Komentarzy: 0
Data publikacji: 26.01.2023 11:20
Źródło: dorzeczy.pl