Pałac Buckingham chciał „zdyskredytować” serial Netflixa. Mocne słowa reżyser „Harry i Meghan”

W Pałacu Buckingham wrze. Wszystko za sprawą serialu dokumentalnego „Harry i Meghan”, który w ubiegłym roku pojawił się na platformie Netflix. Teraz głos zabrała sama reżyser produkcji.
Meghan Markle, książę Harry
Meghan Markle, książę Harry / fot. Wikipedia CC BY 2,0 Northern Ireland Office

Produkcja „Harry i Meghan” od samego początku budziła ogromne emocje brytyjskich mediów. Na platformie Netflix początkowo pojawiły się pierwsze trzy części „Harry i Meghan”, a niedługo później kolejne trzy.

W produkcji m.in. książę Harry ujawnił kulisy swojego związku z Meghan Markle, a księżna nie owijała w bawełnę i otwarcie mówiła o tym, o co oskarża Pałac Buckingham. Zdaniem Meghan Pałac stał za rozpętaniem nagonki na parę, aby odciągnąć uwagę od swoich problemów i przewinień.

CZYTAJ TAKŻE: Meghan Markle jest wściekła na księcia Harry’ego. Nie sądziła, że to wyjawi

Reżyser „Harry i Meghan” zabrała głos

W ostatnim czasie brytyjskie media zastanawiały się, dlaczego Pałac Buckingham nie skorzystał z prawa do odpowiedzi na oskarżenia Harry’ego i Meghan, które padły w serialu wyprodukowanym przez Netflix. Według reżyserki Liz Garbus była to próba „zdyskredytowania” serialu.

Pałac Buckingham przekazał, że nie zgłosiliśmy się do niego, by mógł skomentować to, co padło w serialu. To nieprawda. Powiedzieli to po to, aby nas zdyskredytować. A jeśli zdyskredytowali nas, mogli zdyskredytować także treść dokumentu

– stwierdziła w rozmowie z „Vanity Fair” Garbus.

– Niektóre z tych chwil były trochę jak „Alicja po drugiej stronie lustra” – dodała.


 

POLECANE
Sensacja w sklepie. Na półce wśród pluszaków schował się prawdziwy opos [nagranie] Wiadomości
Sensacja w sklepie. Na półce wśród pluszaków schował się prawdziwy opos [nagranie]

Klienci sklepu z pamiątkami na lotnisku w Hobart przecierali oczy ze zdumienia. Wśród pluszowych zwierząt znajdował się żywy opos, którego zdradził dopiero ruch oczu.

Polak zapalił papierosa w parku narodowym w Chile. Dostał mandat o wartości 60 tys. zł z ostatniej chwili
Polak zapalił papierosa w parku narodowym w Chile. Dostał mandat o wartości 60 tys. zł

Polski turysta został ukarany wysoką grzywną po incydencie w jednym z najbardziej znanych parków narodowych w Chile. Oprócz kary finansowej czeka go także zakaz wjazdu do kraju.

Grafzero: Chaos nowej reformy edukacji? z ostatniej chwili
Grafzero: Chaos nowej reformy edukacji?

Grafzero vlog literacki o nowej reformie edukacji - o chaosie proponowanych zmian, ale też o nerwowych komentarzach polskiej prawicy.

NIK zapowiedział bezprecedensową kontrolę w NBP.  W tle projekt SAFE 0 proc. pilne
NIK zapowiedział bezprecedensową kontrolę w NBP. W tle projekt SAFE 0 proc.

Najwyższa Izba Kontroli przygotowuje szeroką analizę działalności Narodowego Banku Polskiego. Sprawdzona ma zostać całość gospodarki finansowej instytucji, a w tle pojawia się kwestia projektu SAFE 0 proc.

Marta Nawrocka poleci do USA. W planie spotkanie z Melanią Trump gorące
Marta Nawrocka poleci do USA. W planie spotkanie z Melanią Trump

Na początku przyszłego tygodnia pierwsza dama uda się do Stanów Zjednoczonych, gdzie weźmie udział w międzynarodowym spotkaniu i inicjatywach charytatywnych.

Granice UE do zamknięcia w przypadku masowej migracji? Jest apel do KE pilne
Granice UE do zamknięcia w przypadku masowej migracji? Jest apel do KE

W obawie przed możliwą falą migracji wywołaną konfliktem na Bliskim Wschodzie pojawił się postulat wprowadzenia mechanizmów pozwalających na zamknięcie granic Unii Europejskiej.

Łukaszenka wypuszcza więźniów politycznych. MSZ nie wie, co z Polakami z ostatniej chwili
Łukaszenka wypuszcza więźniów politycznych. MSZ nie wie, co z Polakami

Po rozmowach z wysłannikiem USA władze Białorusi zdecydowały się na uwolnienie setek więźniów. Nadal jednak nie wiadomo, czy wśród nich są obywatele Polski.

Kryzys w Niemczech dotyka kolejne branże. Rekordowa liczba upadłości w gastronomii Wiadomości
Kryzys w Niemczech dotyka kolejne branże. Rekordowa liczba upadłości w gastronomii

Coraz mniej klientów, rosnące koszty i kolejne bankructwa - niemiecka gastronomia zmaga się z narastającym kryzysem, który według ekspertów może jeszcze się pogłębić.

Nie żyje polski medalista olimpijski Wiadomości
Nie żyje polski medalista olimpijski

W wieku 89 lat zmarł były kolarz Józef Beker. O śmierci zwycięzcy Tour de Pologne z 1965 roku i uczestnika igrzysk olimpijskich w Tokio (1964) poinformowała córka.

Skandal wokół książki Karoliny Opolskiej. Podjęto decyzję o wycofaniu ze sprzedaży gorące
Skandal wokół książki Karoliny Opolskiej. Podjęto decyzję o wycofaniu ze sprzedaży

Po narastającej krytyce dotyczącej błędnych przypisów i podejrzeń o wykorzystanie sztucznej inteligencji zapadła decyzja o wycofaniu książki z rynku. Wydawca i autorka wydali wspólne oświadczenie.

REKLAMA

Pałac Buckingham chciał „zdyskredytować” serial Netflixa. Mocne słowa reżyser „Harry i Meghan”

W Pałacu Buckingham wrze. Wszystko za sprawą serialu dokumentalnego „Harry i Meghan”, który w ubiegłym roku pojawił się na platformie Netflix. Teraz głos zabrała sama reżyser produkcji.
Meghan Markle, książę Harry
Meghan Markle, książę Harry / fot. Wikipedia CC BY 2,0 Northern Ireland Office

Produkcja „Harry i Meghan” od samego początku budziła ogromne emocje brytyjskich mediów. Na platformie Netflix początkowo pojawiły się pierwsze trzy części „Harry i Meghan”, a niedługo później kolejne trzy.

W produkcji m.in. książę Harry ujawnił kulisy swojego związku z Meghan Markle, a księżna nie owijała w bawełnę i otwarcie mówiła o tym, o co oskarża Pałac Buckingham. Zdaniem Meghan Pałac stał za rozpętaniem nagonki na parę, aby odciągnąć uwagę od swoich problemów i przewinień.

CZYTAJ TAKŻE: Meghan Markle jest wściekła na księcia Harry’ego. Nie sądziła, że to wyjawi

Reżyser „Harry i Meghan” zabrała głos

W ostatnim czasie brytyjskie media zastanawiały się, dlaczego Pałac Buckingham nie skorzystał z prawa do odpowiedzi na oskarżenia Harry’ego i Meghan, które padły w serialu wyprodukowanym przez Netflix. Według reżyserki Liz Garbus była to próba „zdyskredytowania” serialu.

Pałac Buckingham przekazał, że nie zgłosiliśmy się do niego, by mógł skomentować to, co padło w serialu. To nieprawda. Powiedzieli to po to, aby nas zdyskredytować. A jeśli zdyskredytowali nas, mogli zdyskredytować także treść dokumentu

– stwierdziła w rozmowie z „Vanity Fair” Garbus.

– Niektóre z tych chwil były trochę jak „Alicja po drugiej stronie lustra” – dodała.



 

Polecane