Tadeusz Płużański: Polska "sprowokowała II Wojnę Światową" i "wymordowała Niemców"?

Co mówi obecna Rosja? Że pakt Ribbentrop-Mołotow był jednym z wielu podpisanych wówczas paktów i wcale nie miał charakteru agresywnego. Cztery lata temu Ministerstwo Obrony Rosji opublikowało dokumenty z 1939 r., w tym kopie odtajnionych protokołów paktu szefów MSZ Niemiec i Rosji, działających w imieniu swoich szefów - Hitlera i Stalina. W komentarzu nakłamano, że to Polska "wspierała faszystowski blok" Niemiec i Włoch na równi z Japonią.
A co mówią dzisiejsze Niemcy? Po pierwsze, nie chcą wypłacać nam żadnych odszkodowań: komunistyczna PRL miała skutecznie zrezygnować z wojennych reparacji wobec komunistycznej DDR; choć w innych przypadkach współczesne Niemcy DDR nie uznają. Po drugie, też sugerują, że Polska II wojnę światową wywołała, prowokując innych - szczególnie Niemcy.
Skandaliczne niemieckie wydawnictwo
Teraz tysol.pl opisał sprawę publikacji niemieckiego wydawnictwa, które ma być związane z AfD - populistyczno-prawicową partią Alternatywa dla Niemiec, trzecią co do wielkości partią w Bundestagu, na którą chce głosować ok. 10 proc. Niemców. I tak na głównej stronie gazety "COMPACT-Geschichte" znajduje się artykuł pod znamiennym tytułem "Przemilczana wina Polski", a w nim stwierdzenia, "jak polski szowinizm, skierowany nie tylko przeciwko Niemcom, ale i przeciwko Związkowi Sowieckiemu, szybko się rozwijał i odegrał niemałą rolę w wybuchu II WŚ" - cytowała artykuł analityk w Instytucie Zachodnim Patrycja Anna Tepper.
Artykułowi towarzyszy rozmowa na kanale YouTube, a tam kolejne skandaliczne treści. Szczególnie ta, że "Polska ukradła niemieckie ziemie i wymordowała 2 mln Niemców, a 10 mln przepędziła. Do dziś nie przepracowała tych zbrodni" - relacjonowała Tepper.
To nie pierwszy raz
To nie pierwsze kłamstwo tych środowisk. W czerwcu 2021 r. jeden z liderów AfD - poseł Alexander Gauland podczas debaty w Bundestagu w związku z 80. rocznicą napaści Niemiec na Związek Sowiecki nazwał pakt Ribbentrop-Mołotow słuszną decyzją Stalina i zasugerował, że to postawa Polski zmusiła Stalina do porozumienia się z Hitlerem.
Na te słowa zareagowała ambasada Polski w Berlinie: "Wypowiedź posła Alexandra Gaulanda z okazji 80. rocznicy napadu Niemiec na Związek Radziecki zapisała się czarnymi zgłoskami w historii Niemieckiego Bundestagu". I dalej: "W wyprowadzi Pana Gaulanda pobrzmiewają demony przeszłości, w której europejskie potęgi traktowały Polskę jako pionek mający być poświęcony na politycznej szachownicy lub też niewygodny element, który rzekomo utrudniał stworzenie trwałej równowagi sił. Takie myślenie wpisuje się idealnie w narrację historyczną Władimira Putina i jest nie tylko moralnie odrażające, ale też po prostu błędne, również z punktu widzenia Realpolitik, na którą pan Gauland się tak chętnie powołuje" - oświadczyła polska ambasada.
"Ptasi kleks"
W 2018 r. pan Gauland oświadczył, że "w ponad tysiącletniej, naznaczonej sukcesami historii Niemiec Hitler i naziści to tylko ptasi kleks", a rok wcześniej wzywał do dumy z żołnierzy Wehrmachtu.
Z jednym stwierdzeniem posła AfD nie sposób się nie zgodzić, że "Rosja jest europejską potęgą i najstarszym sojusznikiem Niemiec". A stąd niestety cztery rozbiory Polski i dzisiejsza niechęć Niemiec do pomocy napadniętej przez Rosję Ukrainie.
Tadeusz Płużański
Komentarze
Niemcy mają problem. Branża budowlana bije na alarm

Kryzys niemieckich służb. Co to oznacza dla Polski?

Czterolatki pod lupą państwa. Niemcy szykują nowe przepisy


