Joe Biden w Kijowie. Biały Dom wydał oświadczenie

Poniedziałkowa wizyta Joe Bidena w Kijowie nie ma precedensu: prezydent USA podróżował do kraju, będącego strefą działań wojennych, ponadto - inaczej niż w Iraku czy w Afganistanie - strefą wojny bez obecności wojskowej USA, mówili na briefingu przedstawiciele Białego Domu.
Joe Biden i Wolodymyr Zelenski
Joe Biden i Wolodymyr Zelenski / PAP/EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT

"Inaczej niż podczas poprzednich wizyt prezydentów USA w strefach wojny, jak w Iraku czy Afganistanie, na miejscu - na Ukrainie - USA nie są obecne militarnie", stąd wizyta Bidena była jeszcze większym wyzwaniem" - powiedziała dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Kate Bedingfield. 

Historyczna i bezprecedensowa wizyta

"Wizyta prezydenta USA w tego rodzaju aktywnej strefie wojny jest historyczna i bezprecedensowa" - podkreśliła. Jak dodała, była to też podróż "skomplikowana logistycznie i trudna".

"Była to historyczna wizyta, która współcześnie nie ma precedensu; prezydent Stanów Zjednoczonych odwiedził stolicę kraju będącego w stanie wojny, gdzie armia amerykańska nie kontroluje infrastruktury krytycznej" - podkreślił doradca Bidena ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan. Towarzyszył on prezydentowi w podróży do Kijowa. 

Briefing przedstawicieli Białego Domu odbył się drogą telefoniczną. Wcześniej Sullivan powiedział mediom, że władze Rosji zostały powiadomione o wizycie prezydenta Bidena w Kijowie na kilka godzin przed jego wyjazdem do ukraińskiej stolicy.

Zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Jon Finer podkreślił na briefingu, że również liczebność personelu ambasady USA w Kijowie jest niewielka w porównaniu z Irakiem czy Afganistanem. "Wyjątkowo nieliczna była także ekipa towarzysząca prezydentowi. Składała się w zasadzie z garstki najbliższych współpracowników, małego zespołu medycznego, fotografa i jednostki bezpieczeństwa" - powiedział Finer.

Podkreślił, że wizyta była "skrupulatnie planowana od miesięcy" przez administrację i służby bezpieczeństwa, przy czym w każdym z resortów w plany te wtajemniczona była niewielka grupa ludzi. Ściśle współpracowano przy tym z "najwyższymi szczeblami" władz ukraińskich - dodał Finer.


 

POLECANE
tylko u nas
Jeśli prawica chce wygrać, musi budować wokół Nawrockiego

Dzielenie skóry na niedźwiedziu w postaci rozważań pt. „kto będzie premierem z PiS-u” nie ma dziś większego sensu. Prawo i Sprawiedliwość nie wygra samodzielnie wyborów. Tak samo nie zrobi tego Konfederacja. Tym, co może się udać, jest stworzenie wspólnego rządu środowisk prawicowych w Polsce. Jeśli szeroko pojęta prawica chce wygrać w 2027 r., powinna budować swoją siłę wokół Karola Nawrockiego i razem z nim – w praktyce tworząc system prezydencki.

Burza po decyzji Brauna. Ambasador USA w Polsce reaguje z ostatniej chwili
Burza po decyzji Brauna. Ambasador USA w Polsce reaguje

Grzegorz Braun odwiedził ambasadę Iranu w Warszawie i wpisał się do księgi kondolencyjnej po śmierci Alego Chameneiego. Decyzja szefa Konfederacji Korony Polskiej spotkała się z ostrą krytyką ambasadora USA w Polsce.

Atak na Iran. USA podały dane o poległych żołnierzach z ostatniej chwili
Atak na Iran. USA podały dane o poległych żołnierzach

Wczoraj wieczorem amerykański żołnierz zmarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas pierwszych ataków irańskiego reżimu na Bliskim Wschodzie – poinformował w niedzielę wieczorem Dowództwo Centralne USA (CENTCOM).

Grafzero: Brzemię pustego morza i Kaduk, czyli wielka niemoc Tadeusz Łopalewski z ostatniej chwili
Grafzero: "Brzemię pustego morza" i "Kaduk, czyli wielka niemoc" Tadeusz Łopalewski

Grafzero razem z Mirkiem z kanału ‪@emigrant41‬ o dwóch powieściach Tadeusza Łopalewskiego: "Brzemię pustego morza" i "Kaduk, czyli wielka niemoc" . Czyli polskie powieści historyczne o losach Rzeczpospolitej w XVII wieku.

Iran wybrał nowego przywódcę. Trump zabrał głos z ostatniej chwili
Iran wybrał nowego przywódcę. Trump zabrał głos

– Następny przywódca Iranu nie przetrwa zbyt długo, jeśli nie będzie miał mojego poparcia – powiedział prezydent USA Donald Trump w niedzielę w wywiadzie dla telewizji ABC. Prezydent nie wykluczył też użycia wojsk lądowych, by przejąć zapasy irańskiego wzbogaconego uranu.

Ks. Janusz Chyła: Boże parytety z ostatniej chwili
Ks. Janusz Chyła: Boże parytety

Czy jesteśmy w stanie ustrzec normalność? W przeżywaniu wiary potrzebujemy zarówno wzorca męskiego, charakteryzującego się racjonalnością i nastawieniem na zewnętrzne działanie, jak i żeńskiego, cechującego się większą sentymentalnością i przeżywaniem wewnętrznym – pisze ks. Janusz Chyła.

Prezydent wręczył odznaczenia zasłużonym kobietom. Odgrywają w Polsce podmiotową rolę z ostatniej chwili
Prezydent wręczył odznaczenia zasłużonym kobietom. "Odgrywają w Polsce podmiotową rolę"

Prezydent Karol Nawrocki wręczył w niedzielę odznaczenia jedenastu kobietom zasłużonym na różnych polach - kultury, edukacji, opieki zdrowotnej czy historii. – Kobiety w Polsce odgrywają podmiotową rolę, a panie są tego najlepszym przykładem – zwrócił się do odznaczonych.

Jakubiak zapytany o Czarnka. Albo Polska będzie, albo Polski nie będzie z ostatniej chwili
Jakubiak zapytany o Czarnka. "Albo Polska będzie, albo Polski nie będzie"

– Bardzo podoba mi się zerojedynkowość, bo i czas jest zerojedynkowy. Albo Polska będzie, albo Polski nie będzie. Dla mnie to jest jasne, że zbliża się moment, kiedy dobiegniemy do mety: albo oni wygrają ten bieg i Polski nie będzie, albo my wygramy ten bieg i Polska będzie – twierdzi poseł Marek Jakubiak pytany o kandydata PiS na premiera.

Ukrainiec wiózł plakaty propagujące nazizm. Szybka akcja Policji z ostatniej chwili
Ukrainiec wiózł plakaty propagujące nazizm. Szybka akcja Policji

Jak poinformowała na platformie X Policja Lubelska, 68- letni obywatel Ukrainy wiózł plakaty propagujące nazizm. Reakcja funkcjonariuszy była natychmiastowa.

Słupy ognia i czarny dym nad Teheranem. Atak na infrastrukturę naftową z ostatniej chwili
Słupy ognia i czarny dym nad Teheranem. Atak na infrastrukturę naftową

Ciemny dym spowił niebo nad Teheranem po niedzielnych amerykańsko-izraelskich atakach na infrastrukturę naftową w stolicy Iranu – podał portal BBC. Jak donoszą agencje Reutera i AFP, po południu ponownie było słychać silne wybuchy w mieście.

REKLAMA

Joe Biden w Kijowie. Biały Dom wydał oświadczenie

Poniedziałkowa wizyta Joe Bidena w Kijowie nie ma precedensu: prezydent USA podróżował do kraju, będącego strefą działań wojennych, ponadto - inaczej niż w Iraku czy w Afganistanie - strefą wojny bez obecności wojskowej USA, mówili na briefingu przedstawiciele Białego Domu.
Joe Biden i Wolodymyr Zelenski
Joe Biden i Wolodymyr Zelenski / PAP/EPA/UKRAINIAN PRESIDENTIAL PRESS SERVICE HANDOUT

"Inaczej niż podczas poprzednich wizyt prezydentów USA w strefach wojny, jak w Iraku czy Afganistanie, na miejscu - na Ukrainie - USA nie są obecne militarnie", stąd wizyta Bidena była jeszcze większym wyzwaniem" - powiedziała dyrektor ds. komunikacji Białego Domu Kate Bedingfield. 

Historyczna i bezprecedensowa wizyta

"Wizyta prezydenta USA w tego rodzaju aktywnej strefie wojny jest historyczna i bezprecedensowa" - podkreśliła. Jak dodała, była to też podróż "skomplikowana logistycznie i trudna".

"Była to historyczna wizyta, która współcześnie nie ma precedensu; prezydent Stanów Zjednoczonych odwiedził stolicę kraju będącego w stanie wojny, gdzie armia amerykańska nie kontroluje infrastruktury krytycznej" - podkreślił doradca Bidena ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan. Towarzyszył on prezydentowi w podróży do Kijowa. 

Briefing przedstawicieli Białego Domu odbył się drogą telefoniczną. Wcześniej Sullivan powiedział mediom, że władze Rosji zostały powiadomione o wizycie prezydenta Bidena w Kijowie na kilka godzin przed jego wyjazdem do ukraińskiej stolicy.

Zastępca doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Jon Finer podkreślił na briefingu, że również liczebność personelu ambasady USA w Kijowie jest niewielka w porównaniu z Irakiem czy Afganistanem. "Wyjątkowo nieliczna była także ekipa towarzysząca prezydentowi. Składała się w zasadzie z garstki najbliższych współpracowników, małego zespołu medycznego, fotografa i jednostki bezpieczeństwa" - powiedział Finer.

Podkreślił, że wizyta była "skrupulatnie planowana od miesięcy" przez administrację i służby bezpieczeństwa, przy czym w każdym z resortów w plany te wtajemniczona była niewielka grupa ludzi. Ściśle współpracowano przy tym z "najwyższymi szczeblami" władz ukraińskich - dodał Finer.



 

Polecane