loading
Proszę czekać...
avatar
Maurycy Zawilski

Maurycy Zawilski: "Na polu chwały" czyli Sienkiewicz mniej znany
25.11.2019
Powieść „Na polu chwały” Henryka Sienkiewicza może zainteresować a nawet zachwycić czytelnika. Pod jednym warunkiem: nie oczekujmy wielkiego, epicko-heroicznego dzieła na skalę Trylogii.

Wikipedia domena publiczna
Jest to raczej lekka powiastka w głównym wątkiem romansowym (określana jako romans historyczny) obok którego równie ważny jest obraz średniej, ubogiej szlachty i jej obyczajów oraz szlachecki etos zmagań z pogaństwem (turecko-tatarskim). A wszystko osnute na tle wydarzeń początków roku 1683, gdy docierają pierwsze wieści o grożącej tureckiej nawale.

Powieść zaczyna się atrakcyjnie. Okolice Puszczy Kozienickiej. Noc, trzaskający mróz, sanie z podróżnymi atakowane przez potężną watahę wilków. I niespodziewana odsiecz, która rozpoczyna zaskakujący bieg wydarzeń. Jest piękna i uboga, choć z wielkiego rodu, panna Sienińska, butny i pyszny jej opiekun Gedeon Pągowski, dzielny choć ubogi Jacek Taczewski, rodzina Cyprianowiczów, uszlachconych Ormian, wreszcie czterej bracia Bukojemscy, bitni choć niezbyt rozgarnięci.

Zachwycająco wypada w powieści postać księdza Wojnowskiego, byłego żołnierza, towarzysza samego Michała Wołodyjowskiego. Ksiądz nie pozbawiony wojennego temperamentu, jest uosobieniem łagodności i miłości, którą rozlewa na bliskich sobie ludzi (wychował Jacka Taczewskiego – po śmierci jego rodziców), miłuje chłopów, a nawet wszelkie żywe zwierzęta. W usta księdza Wojnowskiego Sienkiewicz wkłada słowa będące wykładnią idei Rzeczpospolitej jako obrońcy (przedmurza) chrześcijaństwa, rycerskiej dzielności w walce z islamskim pogaństwem oraz twardej żołnierskiej postawy uległej jednak przed Bożym majestatem. Kazanie księdza zagrzewające do walki z Turkami oraz żołnierska modlitwa jego autorstwa mogą poruszyć serca nawet dziś. Polska ma misję nadaną wprost z nieba a po naszej stronie jest Matka Boża i św. Michał Archanioł. Mocne i jednoznaczne słowa, których nikt się kiedyś nie wstydził i wątpliwości nie miał: Tak to on mówił do swych rycerskich słuchaczów, że zaś był stary żołnierz, że całe życie sam praktykował i wiedział jako jest w polu, więc gdy zaczął o samej wojnie mówić, obecnym się zdało, że patrzą na owe obrazy w zamku królewskim w Warszawie, na których rozliczne bitwy i „wiktorye“ polskie były jak żywe namalowane: „Oto ruszają się chorągwie, już złożyły kopie w pół końskiego ucha, już pochyliły się w kulbakach, krzyk trwogi między pogany, a w niebie radość. Leci Matka Najświętsza co duchu do okienka i woła: „bywaj, Synaczku, obacz jako Polacy atakują!“ Pan Jezus krzyżem świętym ich żegna: „Na rany boskie, krzyknie: to, to mi szlachta! to mi żołnierze! — i żołd tu dla nich już gotowy!“ A święty Michał Archanioł aże się dłońmi po udach uderza: „w nich psubratów! Bij!“ Tak, to oni się tam radują, a ci tu golą i golą, walą ludzi, konie, chorągwie, idą po brzuchach janczarskich, po działach zdobytych, po stratowanych półksiężycach — idą ku chwale, ku zasłudze, ku spełnionej missyi, ku zbawieniu i ku nieśmiertelności...“ Więc gdy nareszcie skończył słowami: „I was Chrystus już woła, i wam czas na pole chwały!“ — uczynił się w kościele okrzyk i trzaskanie szablami, w czasie zaś nabożeństwa, gdy przy Ewangelii wszystkie szerpetyny zazgrzytały w pochwach i stal rozbłysła w blasku słonecznym, czułym niewiastom wydawało się, że już wojna rozpoczęta i poczęły szlochać, polecając ojców, mężów i braci opiece Najświętszej Panny. Autor zaznacza jednak wyraźnie – wojna jest straszna i jest złem, jedynie ta z pogaństwem tureckim jest uzasadniona.

Codzienność szlacheckiego bytu jaki obrazuje autor jest zanurzona w chrześcijańskich pojęciach, traktowanych jako coś oczywistego. A jednocześnie bohaterowie są pełni temperamentu, krewkości i siły – cechy w codziennym życiu może uciążliwe i będące źródłem wielu konfliktów, ale dające naszemu narodowi moc postawienia tamy nawet najsilniejszym agresorom. Krew jaka spływała na dalekiej Rusi w zmaganiach z Tatarami i Turkami, nie złamała rycerskiego ducha. „Polacy — pisał stary kronikarz — idą na Ruś dla harców z Tatary.” – cytuje Kromera autor powieści. Wiara, umiłowanie wolności a nawet chęć przygód i sławy – składają się na siłę i wolę walki szlacheckiej Polski.
   
Sienkiewicz potrafi szybka kreską ukazać piękno natury, w której jest zanurzone codzienne szlacheckie życie, z którym współgra ludzkie dobro. Po mistrzowsku ukazał postać Serafina Cyprianowicza – szlachetnego patrioty, ciepłego i dobrego człowieka.

Autor znakomicie prowadzi akcję, pełną intryg stojących przeciwko realizacji miłości Jacka Taczewskiego do panny Sienińskiej Jest też w powieści dużo humoru i realizmu charakterów szlacheckich – często bardzo negatywnych. Zaznaczają swoją obecność reprezentanci innych stanów: chłopi i mieszczanie. Oni też będą tworzyć kiedyś polską wspólnotę – zdaje się sugerować Sienkiewicz.

Publikowana w odcinkach w prasie do października 1905 roku, z podtytułem: „Powieść historyczna z czasów króla Jana Sobieskiego”, miała w zamierzeniach Sienkiewicza być nową trylogią. Niestety, autor z różnych względów nie kontynuował nad nią prac. Tym niemniej zachwyca końcowy obraz powieści – rewia dwudziestu tysięcy polskich żołnierzy, ruszających na odsiecz Wiednia. Jest tam siła, duma i pewność zwycięstwa. Pewność osadzona mocno w słuszności sprawy. Powieść kończy się mocnym i wzruszającym akcentem:

A w tej chwili z przeszło dwudziestu tysięcy piersi zabrzmiała pieśń, którą podobno pan Kochowski umyślnie na tę wyprawę ułożył:

Dla Ciebie, Panno czysta,
Matko Niepokalana,
Idziemy bronić Chrysta,
Naszego Pana.
Dla cię, Ojczyzno droga,
I dla cię, Orle biały,
Idziemy gromić wroga
Na polu chwały.
 
  
 
51
Nasi partnerzy
(11 artykułów)
Maurycy Zawilski: "Na polu chwały" czyli Sienkiewicz mniej znany
Maurycy Zawilski: Nowa historia czyli „Dzieje Polski” prof. Andrzeja Nowaka
Maurycy Zawilski: Sienkiewicz – ład w dobie chaosu
Maurycy Zawilski: „Suknia Dejaniry” czyli na odsiecz Smoleńska
Maurycy Zawilski: Czytajmy Sienkiewicza!
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Konferencja "Układy zbiorowe droga do społecznej gospodarki rynkowej" - Debata publicystów

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.