loading
Proszę czekać...
Na wodach Pacyfiku naukowcy odkryli plamę śmieci wielkości Meksyku
Opublikowano dnia 07.08.2017 12:08
Pływające składowisko śmieci znajduje się w okolicach Chile i Wyspy Wielkanocnej. Odkrycia dokonał kapitan Charles Moore, założyciel fundacji Algalita Research, która od wielu lat zajmuje się rozwiązywaniem problemu zanieczyszczenia morskich akwenów. Oceanograf szacuje, że odkryta plama może mieć powierzchnię nawet miliona kilometrów kwadratowych. Odpowiada to wielkości Meksyku.

screen YT
Wbrew wyobrażeniom nie są to dryfujące butelki, czy worki foliowe, ale plastikowe drobinki wielkości np. ziarna ryżu. Są one niezwykle trudne do usunięcia. Pod wpływem działania wiatru, wody i słońca, plastik ulega rozdrobnieniu, jednak nie dochodzi do jego całkowitej utylizacji. Stanowi to bardzo duże zagrożenie dla pływających statków, ale przede wszystkim dla ekosystemu. Żyjące w oceanie zwierzęta karmią się tymi drobinkami, niektóre ptaki przenoszą wyławiane z wody śmieci dla swoich piskląt, co powoduje ich rychłą śmierć. Trudno oszacować na dzień dzisiejszy, jakie skutki dla przyrody niesie dryfująca plama śmieci. 

Kawałki plastiku są tak małe, że nie zawsze można je zauważyć gołym okiem, bardzo problematyczne jest także wyłowienie ich siecią. Nie wszystkie znajdują się z ścisłym skupisku, dlatego w badaniu nad rozległością problemu, konieczne było pobieranie próbek wody. 
 

Ludzie myśleli zawsze, że rozwiązaniem problemu zanieczyszczenia jest rozcieńczenie, co oznacza, że ​​możemy odwrócić naszą uwagę od problemu, gdy tylko zniknie z naszego pola widzenia


- mówił ekolog Douglas Woodring. Niestety nie jest to prawda, gdyż zakopywanie, składowanie plastiku, czy wrzucanie śmieci do wody nie stanowi rozwiązania problemu. Plastik nawet gdy ulegnie rozdrobnieniu, ciągle pozostaje nie zutylizowany, przez co zatruwa naszą planetę.

źródło: swiato-poglad.pl
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Agnieszka Romaszewska: Ukraina postawiła na Niemcy. I się na tym przejedzie
Blogi
avatar
Marian
Panic

FAZ: Do czego Niemcom Rada Bezpieczeństwa ONZ? Do walki z "autokratami" w Polsce i na Węgrzech
Jak myślicie, do czego Niemcy zamierzają, a przynajmniej powinny (według niektórych) wykorzystać swoje niestałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ? Prawilno! Do walki z prawicowymi autokratami, jak Kaczyński czy Orban. Sugeruje to dzisiejsza internetowa Frankfurter Allgemeine Zeitung
avatar
Ryszard
Czarnecki

"Akademia ku czci" euro
Póki co jest 54% do 46% dla tych, którzy chcą pozostania Wielkiej Brytanii w Unii, natomiast podkreślam, że w sytuacji obecnej nikt nic nie wie i chyba najbardziej korzystnym scenariuszem uwzględniając kwestie profitów gospodarczych i dla Unii, innych krajów członkowskich i dla Wielkiej Brytanii będzie zawarcie jakiejś formy porozumienia.
avatar
Graf
Zero

[Grafzero vlog] "Każde martwe marzenie" Robert M. Wegner
Najnowszy tom bestsellerowej serii fantasy

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.