loading
Proszę czekać...
Dr Barbara Fedyszak-Radziejowska: Katastrofa została wykorzystana do tego, żeby upokorzyć polskie państwo
Opublikowano dnia 17.12.2017 11:29
Doradczyni prezydenta, dr Barbara Fedyszak-Radziejowska mówiła w programie "Woronicza17" o konsekwencjach tragedii smoleńskiej w kontekście ostatniej prowokacji Władimira Putina wobec Polski.

print screen/TT
Nawet gdyby to nie było umyślne działanie, to sposób, w jaki polskie państwo zostało potraktowane przed państwo rosyjskie - skrzynki, wrak, możliwość dostępu do badań, dowodzi, że ta katastrofa została wykorzystana do tego, żeby upokorzyć polskie państwo, jako jedyne, które nie ma prawa do wraku
- powiedziała.
 
Mało tego, w tym porozumieniu było sforłmuowanie, że dopóki my nie uznamy rapotu MAK za obowiązujący, dopóty nie dostaniemy wraku. Takie rzeczy między państwami w Europie się nie zdarzają
- podkreśliła.
 
Ta katastrofa podzieliła Polaków troszeczkę tak, jak stan wojenny (...) podzielił na poziomie emocji, w których rzeczywiście moze się pojawić nienawiść
- oceniła.
 
W tym co prezydent Putin powiedział jest element upokorzenia nas jako ludzi (...) i polskie państwo, które jest bezradne, bezsilne i właściwie nic nie możecie zrobić
- relacjonowała.
 
Ten podział, który jest konsekwencją katastrofy smoleńskiej, który obudził wzajemne, nienawistne emocje trzeba wreszcie przekroczyć (...) uświadomić sobie, ze jest to część strategii, w której tak włąsnie mamy funkcjonować, bo zawsze będziemy słabsi
- uznała.

 

źródło: TT

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
reklama_pionowaNajnowszy numer
Związek
więcej
Wideo gen. Komornicki: Rosjanie przygotowują się do wojny na dużą skalę
Blogi
avatar
Resortowy
Renegat

Resortowy Renegat: Stefan W. miał siedzieć dłużej…
W niedzielny wieczór zdarzyła się rzecz potworna, podczas trwającego finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na oczach setek widzów, a przed telewizorami o niebo więcej, został zamordowany prezydent miasta Gdańsk Paweł Adamowicz.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Pocztówka z Pekinu
Obok salonu „Aston Martin” bogaty Chińczyk może też nabyć najnowszy model „Masserati” lub banalnego „Ferrari”. Pekin pyszni się swoim bogactwem, niczym Moskwa. Tyle, że jeszcze bardziej. Jeżeli bogaty obywatel ChRL ma umuzykalnione dziecko i chce inwestować w jego karierę to, proszę bardzo, firmowy sklep „Steinwaya” tylko czeka. Dla żony owego Chińczyka natomiast podwoje otworzył „Tiffany” i, tuż obok, „Cartier”. Są też ekskluzywne butiki „Luis Vuitton” czy „Chanel” i „Dior”. Co prawda mieszkańcy Pekinu ponoć nie noszą markowych ciuchów, tylko własne wyroby, ale jeśli nawet tylko kilka procent z 22 milionów obywateli stolicy Chin Ludowych (dane sprzed ... 3 lat) snobuje się na zachodnią modłę, to te sklepy będą mieć obroty do końca świata i jeden dzień dłużej.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Czy prezydenci miast powinni mieć ochronę?
To pytanie w oczywisty sposób pojawiło się w debacie publicznej po zabójstwie Pawła Adamowicza.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.