loading
Proszę czekać...
Krysztopa: Niemcy dłuuugo czekali, ale w końcu "weszli cali na biało"
Opublikowano dnia 03.02.2018 20:51
- Od 15 lat organizuję grupowe wycieczki młodzieżowe do Oświęcimia i Majdanka. Nie może być wątpliwości, że obozy te były niemieckie! Użycie terminu "polski obóz zagłady" jest błędne (...) - stwierdził wreszcie po wielu dniach konfliktu pomiędzy Polską a Izraelem szef niemieckiego MSZ Sigmar Gabriel. Już podniosły się głosy, jak to wspaniale. To oczywiście dobrze, ale to ze strony Niemiec doprawdy żadna łaska, w dodatku sporo spóźniona

morguefile.com
Idiotyczna szarża Izraela była zapewne obliczona na efekt jak za Kwaśniewskiego, strach, wycofanie, pokora i zysk. A tu klops, nie zadziałało, Polska miała dosyć kłamstw na temat historii II Wojny Światowej i przypisywania jej roli kata, podczas gdy była ofiarą. Sztuczka z antysemickim batem również nie odniosła spodziewanego skutku. Choć oczywiście nie ma się co łudzić, że to koniec, że Izrael odpuści, czy że na tym zamieszaniu nie stracimy. Stracimy. Samo lobby żydowskie w Stanach Zjednoczonych jest potężnym narzędziem nacisku, czego odbiciem mam wrażenie jest pierwsze oświadczenie Departamentu Stanu w tej sprawie. A to doprawdy nie wszystko czym Izrael na świecie dysponuje.

Z drugiej strony my również nie jeteśmy tacy bezbronni, o czym z kolei świadczy drugie, już rozsądniejsze oświadczenie Departamentu Stanu. Czy powodem zmiany tonu były poufne rozmowy na linii Warszawa-Waszyngton? Reakcja polskich i zagranicznych internautów na kłamstwa Izraela? Być może wszystko po trochu. Z pewnością jednak nie było to wykorzystanie ogromnego potencjału amerykańskiej Polonii, która od tak zwanych polskich "oficjalnych czynników" odbija się jak od ściany z pytaniem "Co mamy robić? Jak możemy pomóc? Jak również nie była to zasługa Polskiej Fundacji Narodowej z jej ogromnym budżetem.

Tak czy siak obie strony sporu na nim stracą. Jestem głęboko przekonany, że izraelaskie wpływy utrudnią nam poruszanie się po wielu światowych korytarzach. Z drugiej strony Izrael zdradził naturę swoich "moralnych wzburzeń" jako mających podłoże jak najbardziej merkantylne, stracił sympatie jednego z najbardziej proizraelskich narodów w Europie, a może i na świecie, w tym niejednego polskiego Żyda, Polacy przestali mieć opory w otwartym mówieniu o żydowskiej agresji, informacyjna wojna jaką wywołała sprawiła, że problem "polish death camps" oraz hasztag #GermanDeathCamps dotarły do milionów ludzi, za dotarcie do których zapewne normalnie musielibyśmy sporo zapłacić, a w samej Polsce z zaskoczeniem zauważamy, że nawet ludzie dostający na dźwięk słowa "Kaczyński" gęsiej skórki, potrafią stanąć w obronie swojego kraju jeśli trzeba, a jeśli nadal większość nie potrafi, to sama dość jasno zdefiniowała się jako stuprocentowi zaprzańcy.

I oto Niemcy przez wiele dni obserwujący konflikt i doskonale zdający sobie sprawę z tego, że dzierżą klucze do jego, może nie rozwiązania, ale wytłumienia, czekają sobie, czekają, obserwują jak skaczemy sobie do oczu. Wiedzą, że wygrali szóstkę w totolotka. Po kilku latach złej passy, kiedy to brnąc w politykę "Herzlich Willkommen" robili z siebie coraz większych durniów, to dostają gwiazdkę z nieba w postaci władzy arbitrażu pomiędzy Polską a Izraelem, stanięcia ponad, określenia się jako rozsądni, odpowiedzialni i odważni. Kto by nie skorzystał?

Cieszę się, że Sigmar Gabriel powiedział to co powiedział, powinno to wpłynąć nieco na obniżenie temperatury tego debilnego izraelskieg sporu. Nie mam jednak szczególnych wątpliwości ani co do intencji, ani niemieckich celów. Dostali swoją szansę i z niej skorzystali. 

Taki dowcip mi się przypomina

Wpada facet do gabinetu dyrektora cyrku i mówi:
- Panie, mam taki numer, że ludzie oszaleją! Będzie pan milionerem!
Dyrektor na to:
- Spadaj mi pan! Mam dobry program i nie potrzebuję żadnych nowych numerów.
Facet: 
- Niech pan posłucha przez 30 sekund, na pewno pana przekonam.
Dyrektor: 
- No dobrze, mów pan, ale szybko.
Facet: 
- Niech pan sobie wyobrazi cały sufit cyrku obwieszony balonami. Balonami z gównem. A na arenę wjeżdżają konie. Na każdym koniu amazonka. Z łukiem. I amazonki zaczynają galopować w koło. Unoszą łuki. Zaczynają strzelać do balonów. Przebijają je po kolei a całe [CENZURA] spada na dół. Przebijają wszystkie. Na dole wszystko jest nim pokryte.
Widzowie w gównie, arena w gównie, orkiestra w gównie, konie w gównie, amazonki w gównie...
I wtedy wchodzę ja... Cały na biało.

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo Prof. Romuald Szeremietiew: Polska może wrócić do pozycji mocarstwowej
Blogi
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: Nic o polityce czyli „Milion w kotle czarownic”
Dziś nic o polityce - wiadomo z jakich względów: w Gdańsku odbędzie się pogrzeb ś. p. prezydenta Pawła Adamowicza. Dlatego pozwalam sobie opublikować krótki wywiad ze mną poświęcony tematyce „czarnego sportu”, który ukazał się na łamach branżowego „Tygodnika Żużlowego”. Przeprowadził go red. Bartłomiej Czekański. Rozmowa miała miejsce wkrótce po historycznym - bo po kilkunastu latach - powrocie żużla na Stadion Śląski. We wrześniu odbyły się tam dwie imprezy pod moim honorowym patronatem: najpierw mecz Polska - Reszta Świata (wygraliśmy go w ostatnim biegu dwoma punktami ...) oraz finał Indywidualnych Mistrzostw. Europy (SEC). Zapraszam do lektury.
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Jeden okupant zastąpił drugiego
Pisałem o tym wielokrotnie, ale jeszcze raz powtórzę: nie było żadnego wyzwolenia, tylko zastąpienie jednego okupanta przez drugiego.
avatar
Jacek
Matysiak

Jacek Matysiak: Pojedynek o Mur, Trump i $1 Nancy Pelosi...
Prawdą jest, że demokraci otwarcie agitują za otwartymi granicami, sama Nancy Pelosi wyznała, że mur graniczny jest “niemoralny” (!), czyli co, czyżby Izrael otoczony murem jest najbardziej niemoralnym państwem na Ziemi? A co z murem Watykanu, czy jest “moralny”? Czy wysokie mury, za którymi ukryte są wspaniałe wille Sorosa, czy Nancy Pelosi też są niemoralne? Inni aktywiści jej partii żądają zlikwidowania służby imigracyjnej ICE (Immigration and Customs Enforcement). Dla demokratów budowanie muru jest nonsensem, oni chcą wpuścić i uzależnić od rozbudowanych agencji rządowych jak najwięcej swoich przyszłych wyborców, aby zdobyć (cenzus ludnościowy) więcej miejsc w Kongresie i ostatecznie wykosić republikanów, tak jak to stało się np. w Kalifornii.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.