loading
Proszę czekać...
[Chrześcijanie na Bliskim Wschodzie] Dziewczynki do 10 lat sprzedawane za 165$. Gdzie były feministki?
Opublikowano dnia 11.03.2018 00:25
Sprzedawane jako niewolnice seksualne, palone żywcem albo kamieniowane w publicznych egzekucjach, torturowane i prześladowane – w tzw. Państwie Islamskim chrześcijanki i jazydki spotkał bardzo okrutny los. Część podjęła walkę z bronią w ręku.

screen YouTube
W kilka dni po Międzynarodowym Dniu Kobiet i Pokoju na Świecie warto ocenić poziom dyskusji o losie kobiet i zapytać gdzie podziały się owe głośne „autorytetki” feminizmu i czemu nie wspomniały nawet słowem o największych ofiarach współczesnego świata – kobietach żyjących pod „butem” ISIS? Abu Bakr al-Baghdadi, dwa tygodnie po zdobyciu przez terrorystów Mosulu, 29 czerwca 2014 roku ogłosił powstanie Państwa Islamskiego i stał się samozwańczym kalifem wszystkich muzułmanów. W tym ludobójczym para-państwowym tworze, który powołał wraz ze swoimi dżihadystami, w sposób bardzo brutalny sprowadzono pozycję kobiety na społeczny margines. Chrześcijanki i jazydki jako „kuffar” (niewierne) były traktowane odtąd gorzej niż zwierzęta a muzułmanki-sunnitki, które nie podporządkowały się reżimowi szariatu były brutalnie karane. 

Chrześcijanki i jazydki 
Po zajęciu Równiny Niniwy w północnym Iraku (okolice Mosulu) w 2014 roku tzw. Państwo Islamskie zaczęło ze zbrodniczą dokładnością gestapo wprowadzać w życie prawo szariatu. Pierwsza fala prześladowań polegała na rozstrzeliwaniu jazydzkich i chrześcijańskich mężczyzn w „wieku poborowym”, następnie tym, którzy przetrwali czystki „proponowano” konwersję na islam. W tym celu zagrożono, że jeśli tego nie uczynią ich córki albo żona zostaną zgwałcone na ich oczach. Wspomniałem o gestapo nie przez przypadek, analizując informacje, które mamy o „machinie śmierci” ISIS i słuchając relacji z „pierwszej ręki” ciężko nie znaleźć takiej analogii. Było to z precyzją zaplanowane ludobójstwo.

Kolejna faza prześladowań polegała na selekcji: pozostałych przy życiu mężczyzn i kobiet. Chłopców (np.: jazydów) wysyłano do „szkół-garnizonów” dla młodych dżihadystów-samobójców i zmuszano do przejścia na islam, starszych mężczyzn wysyłano do pracy np. przy umocnieniach lub kopania tuneli. Zarekwirowane przez dżihadystów autokary wytyczały kolejne szlaki wywózki „niewolników” do więzień albo miejsc koncentracji. Kobiety zostały wyselekcjonowane ze względu na wiek – najmłodsze zostały wyznaczone na niewolnice seksualne, którymi później dysponowali „handlarze niewolników” i na targach sprzedawali kolejnym oprawcom.


Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Marcin
Królik

Marcin Królik: Nieoczekiwane skutki wieszania
Otóż i owszem, szanowni państwo, są takie sytuacje. Są takie sytuacje, gdy nawet dobry Żyd musi pogrozić palcem. Po prostu musi i nie ma zmiłuj. Istnieją bowiem najwyraźniej pewne kwestie, co do których wszyscy Żydzi, niezależnie czy prawicowi, czy lewicowi, wierzący czy tego przymiotu pozbawieni, grają do wspólnej bramki. My, Polacy, moglibyśmy się od nich tego uczyć. Zresztą w ogóle uważam, że powinniśmy pełnymi garściami czerpać wzorce od Izraela. Niech tylko państwo zobaczą: jest taka globalna zasada, co się po angielsku nazywa „big fucks small”. A Izraelowi udało się ją jakimś cudem odwrócić. Posiądźmy i my tę tajemnicę.
avatar
Ryszard
Czarnecki

LGBT czyli „od rzemyczka do koziczka”
Domaganie się przez orędowników mniejszości seksualnych „związków partnerskich” – jako wstępu do homoseksualnych … „małżeństw” – pod pretekstem zapewnienia możliwości dziedziczenia czy informacji o stanie zdrowia „partnera” w szpitalu jest czystym szalbierstwem. Polskie prawo bez żadnej tam legalizacji „związków partnerskich” gwarantuje jedno i drugie. Zatem nie chodzi tu o uzyskanie tolerancji – bo ona istnieje – lecz wejście na drogę „etapowości”, która przećwiczona była już przez dekady w USA i Europie Zachodniej. Można by to określić starym polskim powiedzeniem: „od rzemyczka do koziczka”.
avatar
Jerzy
Bukowski

Autobusowy gryzoń
Mam nadzieję, że chcący zrobić nietypowy użytek ze swoich zębów mężczyzna został przebadany, bo mógł przecież chorować na wściekliznę.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.