loading
Proszę czekać...
Jerzy Bukowski: Gen. Kukliński coraz lepiej znany
Opublikowano dnia 24.06.2018 10:24
Cieszy mnie, że generał Ryszard Kukliński budzi ciekawość, a w jej konsekwencji podziw, zwłaszcza w młodych pokoleniach rodaków.

YT, print screen
             W sobotę została ponownie otwarta znacznie rozbudowana i zmodernizowana Izba Pamięci Generała Ryszarda Kuklińskiego na warszawskiej Kanonii. To kolejny ważny akt w przybliżaniu Polakom postaci jednego z największych bohaterów najnowszej historii. Prowadzący ją Filip Frąckowiak (syn śp. Józefa Szaniawskiego, który jako pierwszy domagał się w III Rzeczypospolitej rehabilitacji „pierwszego polskiego oficera w NATO”) dołożył wielu starań, aby założona przez jego ojca placówka muzealna przyciągała rodaków i rozsławiała imię jej patrona.
            W ostatnich latach o gen. Kuklińskim mówi się i pisze w Polsce coraz więcej. Znaczącą rolę w popularyzacji jego dokonań odegrał film Władysława Pasikowskiego pt. „Jack Strong” (podobno Hollywood przymierza się do podjęcia tego tematu), który porwał szczególnie młodzież. Ludzie bardziej dociekliwi mogą czytać dwie bardzo rzetelne pod względem historycznym i faktograficznym książki: „Życie ściśle tajne” Benjamina Weisera oraz „Atomowego szpiega” profesora Sławomira Cenckiewicza. Ukazało się również sporo artykułów publicystycznych na temat samotnej misji polskiego oficera, który łamiąc literę przysięgi wojskowej w pełni zachował jej ducha.
           W wielu miastach działają stowarzyszenia i kluby skupiające osoby, dla których gen. Kukliński jest wzorem poświęcenia w służbie słusznej sprawie. Mamy też dość dużo pomników i popiersi bohatera epoki zimnej wojny, a także ulic oraz instytucji publicznych jego imienia, m.in. International School of Bydgoszcz, w której nauki pobierają uczniowie 19 narodowości, w tym dzieci stacjonującego tam personelu NATO. W tym roku pojawiła się inicjatywa uczynienia z niego patrona jednego z warszawskich liceów ogólnokształcących i chociaż nie zakończyła się ona sukcesem, to jestem jednak przekonany, że wkrótce pojawią się podobne.
          Rosnące zainteresowanie człowiekiem, o którym nie tylko w PRL, ale także przez długi czas w III RP (aż do drugiej połowy lat 90. ubiegłego wieku) nie mówiono albo nic, albo głównie źle wystawia nam dobre świadectwo jako narodowi. Polacy zawsze byli zanurzeni w przeszłość i z niej czerpali natchnienie do przeżywania teraźniejszości oraz do budowania przyszłości. Historyczni bohaterowie stanowią dla nas istotne punkty odniesienia, chętnie zagłębiamy się więc w meandry ich działań, zwłaszcza jeżeli musieli funkcjonować w bardzo trudnych okolicznościach i podejmować ogromne wyzwania nie tylko w patriotycznej, ale także w moralnej sferze.
          Cieszy mnie, że generał Ryszard Kukliński budzi ciekawość, a w jej konsekwencji podziw, zwłaszcza w młodych pokoleniach rodaków. Mam nadzieję, że jest to zjawisko trwałe i już za kilka lat nikt nie będzie miał żadnych wątpliwości, aby zaliczyć go w poczet największych bohaterów w najnowszych dziejach nie tylko Polski, ale całego świata.
 
 
Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Marian
Panic

Coraz ciekawiej. FAZ: "Europejskie samochody zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego USA"
Coraz ciekawiej - "Według informacji podanych przez samą kanclerz Angelę Merkel, Departament Handlu USA doszedł do wniosku, że europejskie samochody stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. Jest to wiadomość dla Niemiec przerażająca - powiedziała Angela Merkel w sobotę podczas Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium" - czytamy w FAZ.net
avatar
Jerzy
Bukowski

Jerzy Bukowski: Sosnowiecki humor
Szanuję i doceniam umiejętność dowcipnego, a zarazem złośliwego wykorzystywania głośnych wydarzeń w życiu publicznym do promowania własnych pomysłów.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: USA-Polska-Niemcy: czy w NATO iskrzy?
Być może Berlin marzy o sytuacji z czasów prezydenta Barracka Obamy, a szczególnie z jego pierwszej kadencji, gdy europejska część NATO nie wzbudzała żadnego zainteresowania Waszyngtonu. To się jednak skończyło. Czy definitywnie? W interesie Polski jest zwiększenie bezpieczeństwa zewnętrznego przez m. in. obecność stałych (i niesymbolicznych !) baz USA u nas i w krajach bałtyckich. Nie musi to być kosztem amerykańskich baz w RFN. Im szybciej Berlin to zrozumie, tym lepiej.

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.