loading
Proszę czekać...
Dziś sprowadzenie z Francji do Polski szczątków adm. J. Unruga, dowódcy Obrony Wybrzeża we wrześniu 39r.
Opublikowano dnia 24.09.2018 13:30
W dniach 24-25 września 2018 r. we Francji odbywają się uroczystości związane ze sprowadzeniem szczątków Dowódcy Obrony Wybrzeża w 1939 r. wiceadm. Józefa Unruga i jego żony Zofii do Polski. Brał w nich udział Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk. 25 września szczątki na pokładzie fregaty ORP „Gen. T. Kościuszko” wyruszą w drogę do Polski, a 2 października Wiceadmirał Unrug wraz z małżonką spoczną w Kwaterze Pamięci gdyńskiego Cmentarza Marynarki Wojennej. Szef UdSKiOR jest członkiem działającego pod patronatem Prezydenta RP Komitetu Organizacyjnego czuwającego nad uroczystościami mającymi na celu godne uhonorowanie wiceadm. Unruga i symboliczne wypełnienie jego ostatniej woli, by po 45 latach spoczął obok swych podwładnych.

kombatanci.gov.pl

Jutro będę miał zaszczyt uczestniczyć w uroczystościach sprowadzenia z Francji do Polski doczesnych szczątków admirała Józefa Unruga, dowódcy Floty i Obrony Wybrzeża we wrześniu 1939 r. Wypełniając wolę Admirała, zostanie on pochowany w Gdyni, obok swych podkomendnych!


- poinformował na Twitterze Jan Kasprzyk, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych.
 
Wiceadmirał Józef Unrug urodził się 7 października 1884 r. w Brandenburgu koło Berlina, w rodzinie kultywującej polskie tradycje sięgające XVI w. kiedy to przodek rycerskiego rodu v. Unruh - Krzysztof I otrzymał polski indygenat i osiedlił się w Wielkopolsce. Józef kontynuował rodzinne rzemiosło wojskowe. Jego ojciec Tadeusz, w randze generała, służył w gwardii pruskiej.

Józef Unrug do zakończenia I wojny światowej walczył w marynarce wojennej Cesarstwa Niemieckiego jako dowódca flotylli i komendant szkoły okrętów podwodnych. Tuż po odzyskaniu niepodległości wystąpił z Kaiserliche Marine i wraz z innymi polskimi żołnierzami, którzy walczyli dotąd po stronie zaborców wrócił do Polski, by rozpocząć służbę w Polskich Siłach Zbrojnych. 19 maja 1919 r. zgłosił gotowość do odbudowy polskiej marynarki wojennej. Jako podwładny, a następnie wieloletni przyjaciel admirała Jerzego Świrskiego tworzył i odbudowywał polską flotę wojenną. W 1925 r. został jej dowódcą. Kilkanaście lat wcześniej poznał Zofię Unrug, z którą ożenił się w 1921 r. Państwo Unrug mieli jednego syna, Horacego ur. w 1930 r.

W 1933 r. otrzymał kolejny awans do stopnia kontradmirała, a tuż przed wybuchem II wojny światowej, objął stanowisko dowódcy Floty i Obrony Wybrzeża. Ta część polskiej ziemi wraz z Helem, broniona przez admirała Józefa Unruga i jego Żołnierzy, była jednym z najdłużej utrzymujących się punktów oporu w trwającej kampanii wrześniowej. Jednak po poddaniu się Warszawy, wobec naporu wojsk niemieckich, zlej sytuacji polskich wojsk lądowych i przede wszystkim w trosce o ludność cywilną, Józef Unrug - jako dowódca i żołnierz podjął najtrudniejszą decyzję o kapitulacji. 2 października 1939 r. o godz. 11:00 Hel zapisał się w historii jako ostatnia kapitulująca twierdza Wojska Polskiego.

Admirał Józef Unrug trafił do niewoli niemieckiej. Wraz z innymi oficerami i uczestnikami walk na Helu został umieszczony w oficerskim obozie jenieckim. Tam doszło do heroicznego świadectwa wierności i odwagi. Na podejmowane przez Niemców próby porozumienia się w języku niemieckim, admirał odpowiadał w języku polskim i w obecności polskiego świadka: "Jestem polskim oficerem i wyrzuciłem z pamięci język niemiecki 1 września 1939 roku". Odrzucał również oferowane przez Niemców stanowiska w Kriegsmarine. W następnych latach przewożony był do siedmiu kolejnych obozów jenieckich. Tragiczne lata działań wojennych zakończyły się dla niego 29 kwietnia 1945 r., kiedy żołnierze amerykańscy wyzwolili niemiecki obóz Murnau w Bawarii.

Po zakończeniu II wojny światowej, w Wielkiej Brytanii, Józef Unrug brał udział w demobilizacji Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Został I zastępcą szefa Kierownictwa Marynarki Wojennej, a 2 września 1946 r. otrzymał awans do stopnia wiceadmirała. W styczniu 1947 r. został odznaczony Złotym Krzyżem Orderu Wojennego Virtuti Militari IV klasy.

Rząd brytyjski przyznał Józefowi Unrugowi emeryturę, jednakże on, solidaryzując się z setkami tysięcy polskich żołnierzy, walczących po stronie aliantów, którzy takich świadczeń nie otrzymali - odmówił jej przyjęcia. Nie mogąc wrócić do kraju rządzonego przez komunistów, zdecydował się na emigrację.

W 1948 r. razem z żoną wyjechali do Maroka. Od 1958 r. przebywali w domu spokojnej starości dla byłych kombatantów i polskich uchodźców politycznych w Lailly-en-Val koło Orleanu we Francji. Admirał zmarł w roku 1973. Jego żona odeszła w 1980 r. Oboje zostali pochowani na cmentarzu w Montrésor.

źródło: kombatanci.gov.pl

raw

Wydarzenia
więcej
Opinie
więcej
Najnowszy numer
Związek
więcej
Wideo "Konstytucja dla obywateli, nie dla elit". Wywiad z Ewą Tomaszewską
Blogi
avatar
Barbara
Piela

[video] Nowe Plastusie Barbary Pieli: "Naftaliniak". W jednej z ról... Barbara Piela!:)
Nowa animacja Barbary Pieli
avatar
Marek
Budzisz

Marek Budzisz: Wystąpienie Putina – od militaryzmu do narodowego socjalizmu.
Władimir Władimirowicz, już po raz 15-ty, wystąpił dzisiaj z przesłaniem do narody rosyjskiego, przemawiając przed Zgromadzeniem Federalnym. W tym roku jego wystąpienie było mniej technicznie zaawansowane niźli w ubiegłym, kiedy zgromadzeni rosyjscy notable mogli oglądać animacje ukazujące to w jaki sposób rosyjskie rakiety dosięgają Florydy. Teraz tego nie było. Oczywiście na dwóch wielkich ekranach wyświetlano różne wykresy i zdjęcia, ale nie było animacji, filmów, technicznego show. Mimo, że rosyjski prezydent sporo mówił o konieczności wkroczenia rosyjskiej gospodarki w rewolucję przemysłową, kładł nacisk na rozwój rosyjskiej nauki, badań kosmicznych, sztucznej inteligencji, najbardziej zaawansowanych technologii, to samo wystąpienie, patrząc na to z tego punktu widzenia było dość staroświeckie. Tylko on, publiczność i od czasu do czasu wyświetlane przezrocza.
avatar
Ryszard
Czarnecki

Ryszard Czarnecki: M jak Merkel, May, Macron, Modi, Morawiecki…
Francją rządzi pan M. czyli Macron. Jak mam wybierać, to znacznie bardziej wolę Merkel, mimo całego mojego krytycyzmu odnośnie jej polityki imigracyjnej, Nord Streamu, Jugendamtów i braku statusu mniejszości narodowej dla Polaków w RFN – od Macrona. Z kolei od Merkel wolę May, która jest przykładem, że stanowisko szefa MSW może być prawdziwą trampoliną. Czy wie o tym Joachim Brudziński? Albo Mariusz Błaszczak?

Drogi Użytkowniku,

Nasz Serwis korzysta z plików cookies. Przez dalsze aktywne korzystanie z naszego Serwisu (zamknięcie komunikatu, kliknięcie na elementy na stronie poza komunikatem, przeglądanie Serwisu z otwartym komunikatem) bez zmian ustawień Twojej przeglądarki, wyrażasz zgodę na:
• przetwarzanie danych osobowych przez Tysol Sp. z o.o. i naszych zaufanych partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji. Wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć, niezależnie od zgód wyrażonych na pozostałe rodzaje przetwarzania danych. Dowiedz się więcej o zgodzie marketingowej w naszej Polityce prywatności / Cofnij zgodę.

• na zapisywanie plików cookies w Twoim urządzeniu końcowym oraz na korzystanie z informacji w nich zapisanych. Ten rodzaj plików cookies pozwala nam na dopasowanie treści dostępnych w Serwisie do Twoich preferencji, utrzymywania sesji po zalogowaniu oraz zapewnienia optymalnej funkcjonalności Serwisu. Więcej o plikach cookies i sposobie przetwarzania Twoich danych osobowych dowiesz się w naszej Polityce prywatności.